Slider

Może się na pierwszy rzut oka wydawać, że te sprawy pozostają bez żadnego powiązania. Bo co wspólnego może mieć sprawa o ustanowienie rozdzielności majątkowej między małżonkami (zwłaszcza o ustanowienie rozdzielności z datą wsteczną) z prawem spadkowym?

Na początek mała dygresja: rozdzielność majątkowa między małżonkami powstaje z mocy prawa w dacie uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Jest jednak możliwość, aby strony ustanowiły taką rozdzielność w drodze umowy, a jeśli to jednej ze stron bardzo zależy na rozdzielności majątkowej- jest możliwość wystąpienia do sądu, aby to sąd w swoim orzeczeniu taką rozdzielność majątkową ustanowił. W określonych sytuacjach (tak – to dość trudne sprawy, nie jest łatwo uzyskać takie rozstrzygnięcie i bardzo ważne jest postępowanie dowodowe, ale to na marginesie) jest możliwość, aby domagać się ustanowienia tej rozdzielności z datą wsteczną.

Sprawy o ustanowienie rozdzielności majątkowej mogą niestety trwać dość długo. Może się zdarzyć, iż w trakcie trwania takiej sprawy jeden z małżonków umrze. Pozostaje wtedy pytanie co sąd powinien zrobić z taką sprawą? „Zakończyć” (umorzyć) bo przecież jej prowadzenie nie ma już w tej sytuacji żadnego sensu? Jeśli tak pomyślałeś, to zapoznaj się z jednym z niedawno wydanych orzeczeń przez Sąd Najwyższy.

Bo taka właśnie sytuacja naprawdę miała miejsce. Była w toku sprawa o ustanowienie rozdzielności majątkowej z datą wsteczną i przed uprawomocnieniem się orzeczenia pozwany zmarł.

W takiej sytuacji sąd postanowił umorzyć sprawę. Rozstrzygnięcie to zostało jednak zaskarżone i w sprawie wypowiedział się Sąd Najwyższy. [kliknij aby kontynuować…]

Sprawa o zachowek to sprawa o …

O zachowku było już na blogu wiele artykułów. I kilka jeszcze będzie w najbliższym czasie – w szczególności o doliczaniu darowizn do masy spadkowej – bo o to właśnie najczęściej pytają czytelnicy. Ale dziś krótko – na rozgrzewkę po wakacyjnej przerwie. (na marginesie: wakacje zawsze są za krótkie)

Sprawa o zachowek jest sprawą o zapłatę określonej sumy pieniężnej.

Wpis ten jest odpowiedzią na pytanie jednego z czytelników, a mianowicie o to, czy w takiej sprawie można wnosić o to, aby sąd nakazał pozwanemu np. wydanie rzeczy, która stanowiła przedmiot umowy darowizny uczynionej przez spadkodawcę?

(jeśli np. przedmiotem darowizny była kolekcja cennych obrazów, to nie można wnosić o to, aby sąd nakazał pozwanemu wydanie określonego obrazu – nawet jeśli jego wartość odpowiada kwocie należnego zachowku)

Teraz już pewnie jest jasne: w sprawie o zachowek należy wnosić o zasądzenie od pozwanego określonej kwoty pieniężnej.

Taki stan rzeczy ma swoje konsekwencje – np. właściwość sądu czy też wysokość opłaty sądowej.

(sprawa o zachowek rozpatrywana jest w trybie procesowym i wnosząc pozew należy uiścić opłatę w wysokości 5 % wartości przedmiotu sporu- a więc im wyższej kwoty domagasz się jako powód od pozwanego, tym wyższą opłatę będziesz musiał zapłacić)

Pisałam też, że w sprawie o zachowek jest możliwość zawarcia ugody przed sądem (a także przed mediatorem, jeśli strony zdecydują się na mediację) Tak – pisałam że ugoda to dobry pomysł i oczywiście to podtrzymuję. Jest tak także dlatego, iż jeśli strony są w stanie dojść do porozumienia, ugoda pozwala na znacznie większą elastyczność.

Roszczenie o zachowek ulega przedawnieniu. Zupełnie tak samo, jak większość roszczeń o zapłatę. 🙂 czy jednak zawsze roszczenie w sprawie o zachowek będzie przedawnione po upływie 5 lat? Jednym z częściej zadawanych pytań jest … „czy jeszcze mogę wystąpić o zachowek, czy już jest na to za późno?”

Tymczasem…. właśnie nie wiedzieć kiedy „zrobiły się” wakacje. Co prawda póki co lato jakoś do najcieplejszych nie należy, ale zawsze pozostaje nadzieja, że będzie lepiej (czy jest w ogóle ktoś, kto nie lubi lata?)

Ale zanim jeszcze nadejdzie długo wyczekany urlop – zapowiadany wpis dotyczący właśnie przedawnienia.

Pisałam kiedyś jak wygląda przedawnienie roszczenia o zachowek, gdy podstawą nabycia spadku jest testament. Chyba nawet podawałam podstawę prawną, czyli art. 1007 k.c.

Wspominałam też, ze temat będzie kontynuowany.

Art. 1007 k.c. (na razie przynajmniej) nie został zmieniony. I dalej jest tam wskazany okres lat 5.

Tyle że jak to często w prawie bywa, wiele kwestii nie jest oczywistych. Sporo przepisów budzi wątpliwości i często potrzebna jest interpretacja Sądu Najwyższego.

Często jest tak, iż o stwierdzenie nabycia spadku ktoś występuje dopiero po upływie kilku lat od daty otwarcia spadku (no dobrze – od daty śmierci spadkodawcy). I bywa tak, że takie sprawy „ciągną się” w sądzie dość długo.

Bywa tez i tak, iż w/po sprawie o stwierdzenie nabycia spadku okazuje się, iż w masie spadkowej nic praktycznie nie ma. Może tak być, gdy spadkodawca jeszcze za życia rozporządził swoim majątkiem zawierając umowy darowizny.

Tak, gdy spadkodawca „porozdawał” majątek za życia, prawdopodobnie uprawniony będzie mógł wnosić pozew o zachowek.

(jak zawsze – są tu „kruczki i wyjątki”, bo czasem może mieć znaczenie kiedy ta darowizna miała miejsce, ale dziś nie o tym)

[kliknij aby kontynuować…]

Czy można odrzucić spadek zanim…

„Jak odrzucić spadek”-  tak, to często zadawane pytanie. Jeśli kiedyś będzie zakładka FAQ, to pytanie na pewno się tam znajdzie.

Odrzucanie spadku to jeden z najbardziej popularnych wątków na blogu.

(kiedyś – gdy zasadą było przyjmowanie spadku wprost, a nie jak dziś- z dobrodziejstwem inwentarza) był to wątek nawet jeszcze bardziej cieszący się powodzeniem niż obecnie.

Tytułem przypomnienia:

spadkobierca może odrzucić spadek w terminie 6 miesięcy – od daty kiedy dowiedział się o swoim powołaniu do spadku. Odrzucić spadek można także w kancelarii notarialnej. Opłata nie jest wygórowana, ale trzeba np. pamiętać o terminie.

Dziedziczenie ustawowe następuje według określonej kolejności.  Jeśli powołany w pierwszej kolejności do dziedziczenia odrzuci spadek, powołani w dalszej kolejności mogą podjąć decyzję czy spadek ten przyjmują, czy też nie.

Ale… całkiem często spadkobiercy powołani w dalszej kolejności pytali mnie, czy mogą odrzucić spadek zanim zrobią to osoby powołane do dziedziczenia w pierwszej kolejności – aby „mieć to z głowy” i w przyszłości już nie zawracać sobie głowy pilnowaniem terminów. Co dla nich byłoby wygodne, bo i tak są przekonani do decyzji o  odrzuceniu spadku. Zdarza się też i tak, ze np. taki spadkobierca powołany w dalszej kolejności zamierza na dłuższy czas wyjechać za granicę i nie chciałby w przyszłości być niepokojony spisami inwentarza po dalszym krewnym – po prostu chciałby spadek odrzucić i „raz na zawsze” mieć z tym spokój.

Tylko… nie ma w przepisach prawa spadkowego jasnego wskazania, czy na pewno takie odrzucenie spadku „na zapas”, z ostrożności, przed powołanymi wcześniej spadkobiercami na pewno będzie skuteczne.

A ponieważ powstał problem, ktoś będzie musiał go rozwiązać.

I tym „kimś” będzie Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy został niedawno zapytany przez jeden z sądów okręgowych

„czy skutecznym jest złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku przez osobę, w stosunku do której nie rozpoczął jeszcze biegu termin określony z art. 1015 § 1 k.c.?”

I zapewne wkrótce wszystko będzie jasne, a adwokaci nie będą już mieć wątpliwości doradzając w tej kwestii swoim klientom 🙂

To dobra wiadomość, że Sąd Najwyższy wyjaśni tę kwestię. Sama wielokrotnie  miałam wątpliwości w tym temacie, a zdania notariuszy były podzielone.

Oczywiście, jak tylko Sąd Najwyższy odpowie, od razu napiszę o tym na blogu.

I jeszcze jedno : ja osobiście mam nadzieję, że Sąd Najwyższy odpowie na to pytanie twierdząco.

(tzn. że takie oświadczenie złożone „przed terminem” jest ważne i wywołuje skutki prawne)

(dla zainteresowanych – sygnatura akt: III CZP 48/17)

Blog o prawie spadkowym ma już ponad 4 lata.

To całkiem dużo, jak na blog o prawie. A i przez ten czas artykułów uzbierało się całkiem sporo.

Ponieważ piszę artykuły po to, aby ktoś je czytał, postanowiłam sprawdzić, które z artykułów cieszą się największym powodzeniem.

Podobno zawsze jest inaczej niż myślisz…

Jednak nie tym razem.W sumie to było mniej więcej tak właśnie, jak myślałam.

Najchętniej czytane są wpisy dotyczące działu spadku:

Dział spadku w sądzie

Wielu spadkobierców czyli dział spadku 

(ten artykuł jest naprawdę popularny, pojawiło się pod nim prawie 300 komentarzy)

 

Jak pewnie wiecie z artykułów na blogu, przed działem spadku najczęściej ma miejsce :

Nabycie spadku

(dla przypomnienia: obecnie może mieć miejsce zarówno w sprawie sądowej, jak i w kancelarii notarialnej, gdzie notariusz sporządza akt poświadczenia dziedziczenia- oczywiście jeśli  spełnione są warunki określone w ustawie Prawo o notariacie)

Dużym zainteresowaniem cieszył się też od początku jego istnienia wpis o tym, co w sytuacji gdy umiera jeden ze współwłaścicieli nieruchomości, a jego spadkobiercy są zupełnie bierni:

Współwłaściciel zmarł, a jego spadkobiercy nic nie robią… 

(dla przypomnienia : nie tylko spadkobiercy mogą złożyć w sądzie wniosek o stwierdzenie nabycia spadku)

 

Dział spadku działem spadku, ale chętnie czytane były także artykuły dotyczące zachowku:

(czyli też tak jak myślałam)

Wszystko, co warto wiedzieć o zachowku

Zachowek, gdy była darowizna

7 rzeczy, o których powinieneś pamiętać pisząc pozew o zachowek

 

W dalszej kolejności do popularnych artykułów należą:

Dziedziczenie ustawowe – małżonek i dzieci 

Dziedziczenie a rozwód i separacja

 

Gdy w październiku 2015 r. zmieniły się przepisy dotyczące przyjmowania spadku często czytany był ten właśnie wpis

Prawo spadkowe – zmiana przepisów

(przypomnę : od czasu zmiany przepisów prawa spadkowego zasadą jest przyjmowanie spadku z dobrodziejstwem inwentarza)

 

Popularnością cieszyły się też wpisy gościnne.

(w sumie to rozumiem,bo też je lubię – a jest ich już na blogu całkiemsporo)

Podsumowaniu wpisów gościnnych poświęcona będzie odrębna notka – już niedługo.

I jeszcze jedno: jeśli jest coś, o czym chciałbyś przeczytać, napisz proszę w komentarzach pod tym wpisem.

Jednoosobowa działalność gospodarcza to bardzo popularna forma prowadzenia biznesu.  Jak większość tych „form” ma wady i zalety.

O zaletach może kiedy indziej. Dziś o wadach. A właściwie o takiej jednej wadzie, o której może nie pomyślałeś. Bo przecież kto myśli o takich kwestiach kiedy – pełen pomysłów i zapału – rejestruje działalność w urzędzie? No kto?

Taka „zwykła” działalność dość mocno różni się od – weźmy np. spółki z o.o.

Pomijając inne różnice, gdy wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością umiera, spółka jako „osobna” osoba prawna istnieje sobie nadal.

A ta ” zwykła działalność”? Tu sprawa wygląda już „nieco” inaczej.

Pewnie słyszałeś, że taka działalność „umiera” wraz z przedsiębiorcą?

(niestety długi, w tym np. niezapłacone wynagrodzenia czy podatki pozostają)

I niestety obecnie bardzo wiele kwestii dotyczących prowadzenia działalności po śmierci przedsiębiorcy jest po prostu … w ogóle nie jest uregulowanych.

Tak – testament czy nawet zapis windykacyjny to dobry kierunek.

Po pierwsze, wielu przedsiębiorców w ogóle o tym nie myśli.

Zastanów się więc, póki to jest możliwe

 

A nawet jeśli przedsiębiorcy  tym myślą to niestety –  sam testament może niestety  nie wystarczyć.

I jeśli chodzi o zapewnienie bezproblemowej kontynuacji prowadzenia firmy, to zazwyczaj nie wystarcza.

Wiadomo – firma to umowy, wierzytelności, zobowiązania, kredyty, zatrudnieni pracownicy…

Pamiętasz – mówiłam już kiedyś, co dzieje się z zatrudnionymi pracownikami w sytuacji gdy przedsiębiorca prowadzący działalność umiera?

(jeśli jednak nie pamiętasz : tak, stosunek pracy wygasa z mocy prawa)

I tak – to inaczej niż w spółce z o.o.

Czasami prowadzenie firmy wymaga (ze względu na charakter działalności) uzyskania różnych koncesji, licencji czy zezwoleń. Ich uzyskanie czasem jest naprawdę niełatwe.

Zastanawiasz się jak ma się ten problem do tematu tego wpisu? Otóż właśnie testament nie wystarczy, gdy „na firmę” były udzielone np. koncesje, licencje czy zezwolenia…

Takie „rzeczy” nie przechodzą przecież automatycznie na następcę prawnego przedsiębiorcy.

Pozostaje jeszcze oczywiście kwestia dostępu do rachunku bankowego, na którym zgromadzone są tzw. środki pieniężne.

I takie drobiazgi, jak np. numer NIP.

[kliknij aby kontynuować…]

Separacja a dziedziczenie

Jak pewnie zauważyłeś, sporo na tym blogu o dziedziczeniu ustawowym (w końcu to blog spadkowy) – w tym o dziedziczeniu po sobie przez małżonków. Orzeczona sądownie separacja ma duży wpływ na dziedziczenie ustawowe.

Co do zasady małżonkowie po sobie dziedziczą.

(oczywiście w sytuacji gdy nie ma testamentu, zgodnie z którym spadkobiercami miałyby zostać inne osoby)

Po rozwodzie (tzn. gdy uprawomocni się wyrok rozwodowy) małżonkowie po sobie nie dziedziczą.

Ale w kro (kodeksie rodzinnym i opiekuńczym) jest jeszcze coś takiego jak separacja.

Sprawy o separację są znacznie rzadziej „na wokandzie” niż sprawy o rozwód, no ale czasem się zdarzają.

I jeśli już zapadnie orzeczenie sądu w przedmiocie separacji (a następnie się to orzeczenie uprawomocni) to małżonkowie nie będą po sobie dziedziczyć z mocy ustawy.

Separacja prawna – tylko w sądzie

Tylko pamiętaj :

separacja prawna to jedno, a tzw. separacja faktyczna to drugie.

Separacja faktyczna – najprościej rzecz ujmując – ma miejsce wtedy, gdy jedna z osób pakuje swoje walizki i na dłuższą chwilę wyprowadza się ze wspólnego mieszkania.

Tyle, że w sensie prawnym niewiele to zmienia.

(wiem, dla drugiej osoby może to być bardzo trudnym przeżyciem i „wywrócić życie do góry nogami” ale nadal pozostajecie małżeństwem ze wszystkimi tego konsekwencjami)

TAK, nawet jak jesteś w ustanowionej prawnie separacji, to możesz wskazać w testamencie małżonka jako spadkobiercę

(albo np. ustanowić na jego czy jej rzecz zapis windykacyjny, ale wtedy trzeba będzie wybrać się do notariusza)

Rzadko bo rzadko, ale czasem to się zdarza.

A jak już o tym dziedziczeniu…

tak, to co jest majątkiem osobistym też wchodzi w skład masy spadkowej:

Dziedziczeniu podlega tez majątek osobisty

I jeszcze coś :

Może być tak, iż jest ustanowiona wyrokiem sądu separacja prawna.

Jednak po pewnym czasie czasie małżonkowie postanawiają do siebie wrócić i „ponownie podjąć wspólne pożycie małżeńskie”.

Nauczeni doświadczeniem wiedzą już „jak żyć”, aby wszystko się układało.

Wyrok dotyczący tej prawnej separacji leży sobie w szufladzie, a małżonkowie wiodą szczęśliwe pożycie.

No i super.

TYLKO że sam fakt powrotu do siebie małżonków po orzeczeniu separacji przez sąd NIE znaczy że to orzeczenie sądu w magiczny sposób „znika” czy traci moc.

Na szczęście można coś z tym zrobić – przepisy przewidują możliwość „zniesienia” tej prawnej separacji.

Jeśli oczywiście uważasz, że w Twojej sytuacji to będzie najlepszym rozwiązaniem.

Miał być – no i jest. Zapowiadany ostatnio wpis gościnny. Tak – właśnie ten dotyczący sytuacji, gdy w skład spadku wchodzi nieruchomość obciążona hipoteką.

Tak to już co do zasady jest, iż im więcej spadkobierców, tym więcej problemów (jasne, zawsze spadkobiercy mogą zgodnie zawrzeć ugodę, ale jak wiadomo nie zawsze jest to możliwe)

Tak, gdy spadkobierca jest jeden, też wbrew pozorom nie wszystko jest oczywiste.

Wiele problemów pojawia się, gdy w skład spadku wchodzi nieruchomość.

(tak jak mówiłam: zdarza się, iż  każdy ze spadkobierców chce tę nieruchomość dla siebie, czasem nikt jej nie chce – bo np. jej lokalizacja nie pozwala na szybką sprzedaż, a koszty utrzymania nieruchomości bywają wysokie…)

No i w końcu nieruchomość może być obciążona hipoteką. W „dzisiejszych czasach” to nawet całkiem częsta sytuacja.

Tak właśnie było także i  w tej sytuacji.

Pani Anna oraz jej dwóch braci odziedziczyli nieruchomość po rodzicach.

Dom był całkiem okazały, ale… Pani Anna znalazła w dokumentach odpis księgi wieczystej domu i postanowiła odpis ten przeanalizować przed złożeniem go w sądzie. W dziale I i II nie było żadnych niespodzianek, ale gdy dotarła do działu IV okazało się, że jest tam wiele „dziwnych” i budzących niepokój wpisów.

Zaczniemy  od wyjaśnienia o co dokładnie chodzi z tą hipoteką i czemu ona służy, bo pewnie nie dla wszystkich jest to oczywiste.

A wyjaśniać  będę dziś nie ja, ale właśnie mój dzisiejszy gość – radca prawny Wojciech Sowiński, który zajmuje się w swojej praktyce zawodowej prawem nieruchomości oraz jest autorem bloga stanprawnynieruchomosci.pl

Czym dokładnie jest ta hipoteka? I na czyją rzecz może być wpisana?

Hipoteka to, najprościej rzecz ujmując, szczególny przywilej wierzyciela związany z możliwością zaspokojenia należności z konkretnej nieruchomości. Inaczej mówiąc, to dług ciążący na konkretnej rzeczy.

W praktyce najczęściej z hipoteką wszyscy kojarzymy kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości, z którym zawsze związane jest wpisanie na rzecz banku hipoteki.

Hipoteka może być jednak wpisana nie tylko na rzecz banku finansującego zakup nieruchomości. Nie ma tu żadnych ograniczeń.

W rzeczywistości, każde zobowiązanie może zostać zabezpieczone w formie hipoteki.

Bywa np. że hipoteka zabezpieczane są rozliczenia towarzyszące podziałowi majątku małżeńskiemu albo działowi spadku.

Bardzo często spotkać też można hipoteki przymusowe wpisane w toku czynności egzekucyjnych na rzecz takich wierzycieli jak ZUS lub Urząd Skarbowy.

Kto odpowiada za dług zabezpieczony w taki sposób?

Trochę prowokacyjnie odpowiem, że oczywiście dłużnik.

Tyle, że przy długach zabezpieczonych hipotecznie może często dojść do ukształtowania się odrębnie odpowiedzialności osobistej dłużnika (całym majątkiem) od odpowiedzialności rzeczowej (z konkretnego składnika majątku, w tym wypadku nieruchomości obciążonej hipotecznie).

Skoro ktoś jest właścicielem nieruchomości obciążonej hipotecznie, to bez względu na to czy czuje się związany z pierwotnym długiem czy nie, to w zakresie wynikającym z obciążenia hipotecznego – musi liczyć się z możliwością poniesienia odpowiedzialności.

Co w sytuacji gdy właściciel takiej nieruchomości umiera?

Jak pewnie świetnie wiedzą wszyscy Czytelnicy blog-spadkowy.pl wraz ze śmiercią poprzedniego właściciela w jego prawa, a także i obowiązki wstępują spadkobiercy. Oni stają się zatem zarówno właścicielami nieruchomości jak i dłużnikami z tytułu obciążenia hipotecznego.

Skąd spadkobiercy mają wiedzieć czy zadłużenie jest spłacone, a jeśli nie jest, to jaka jest aktualna wysokość zadłużenia?

Jeśli spadkobiercy (tak jak pani Anna) nie mają pewności co do statusu zadłużenia, które zabezpieczono hipotecznie, to najlepiej jeśliby – idąc po przysłowiowej nitce do kłębka – kierując się treścią wpisu w księdze wieczystej udali się do wierzyciela hipotecznego. Jak już wspomniałem, najczęściej będzie to bank.
Dla uzyskania od banku informacji o stanie realizacji umowy przez spadkodawcę, konieczne będzie formalne wylegitymowanie się dziedziczeniem po spadkodawcy – bez tego, trudno będzie obejść rygory związane z tajemnicą bankową.

[kliknij aby kontynuować…]

W skład spadku często wchodzą nieruchomości. Często jest to też najbardziej wartościowy składnik masy spadkowej. I równie często najbardziej problematyczny.

Niestety najczęściej nieruchomość ma taki charakter, iż nie ma możliwości jej fizycznego podziału.

(trudno byłoby o taki podział w przypadku mieszkania w bloku czy domu w zabudowie szeregowej)

I bywa tak, że wszyscy spadkobiercy chcieliby otrzymać nieruchomość. Zdarza się i tak, że nieruchomości nikt ze spadkobierców nie chce. (najczęściej tak jest, gdy nieruchomość ma mało atrakcyjną lokalizację, jej utrzymanie generuje wysokie koszty, ewentualnie wtedy gdy wszyscy spadkobiercy mieszkają za granicą)

Niestety nie są to jedyne problemy związane z nieruchomością w spadku.

Bo co w sytuacji gdy nieruchomość obciążona jest hipoteką?

(aby to ustalić, konieczna będzie analiza wpisów w dziale IV księgi wieczystej)

No i tak czasem jest: spadkobiercy po przeprowadzeniu sprawy o stwierdzenie nabycia spadku chcą zgodnie nieruchomość sprzedać.  Znajdują dokumenty, z których wynika, iż w dziale IV są jakieś wpisy, o których wcześniej nie wiedzieli i …

Tak – przecież mówiłam już, że z nieruchomościami są czasem pewne problemy.

Bo chyba ktoś to będzie  musiał spłacać?? No i ogólnie trudniej sprzedać (ewentualnie podzielić) nieruchomość obciążoną hipoteką, niż taką nieruchomość, która obciążona w żaden sposób nie jest. Domyślasz się, iż pewnie taka hipoteka zmniejsza realną wartość nieruchomości, co jest istotną kwestią gdyby spadkobiercy zdecydowali się jednak na przeprowadzenie działu spadku.

Sam widzisz, ile może być z tym pytań i problemów.

Mam nadzieję, że choć część wątpliwości zostanie wyjaśnionych w kolejnym wpisie.

A będzie to wpis tym bardziej ciekawy, iż w formie wywiadu z gościem.

I to już w tym tygodniu.

Zaglądaj więc na bloga, bo temat jest naprawdę ciekawy. 🙂

Może się tak zdarzyć, iż dostaniesz odpis pozwu. To znaczy ktoś złoży pozew przeciwko Tobie w sądzie, a następnie sąd doręczy Ci odpis takiego pozwu.

Takie sytuacje zdarzają się dość często. Naprawdę. (Wiem, co mówię)

No ale do rzeczy :  dostajesz już ten pozew.

Gruby plik spiętych kartek (ok, czasem może ten plik wcale taki gruby nie być, zależy jakie załączniki zostały do pozwu dołączone)

Oprócz pozwu zapewne w kopercie znajdziesz także coś jeszcze.

Na przykład osobną karteczkę, na której przeczytasz, iż sąd zobowiązuje Cię do tego abyś złożył odpowiedź na otrzymany pozew.

I tu zaczynasz się zastanawiać, o co chodzi i czego sąd od Ciebie oczekuje.

Może być to np. pozew o zachowek.

Ale wpis ten ma bardziej ogólny charakter i dotyczy pozwów z bardzo różnych tytułów.

§§§

Przeczytaj dokładnie treść otrzymanego pisma.  Przeczytaj też dokładnie pozew.

Dowiesz się z jego treści kto i czego od Ciebie domagać się będzie w postępowaniu przed sądem.

Jest coś takiego, jak wymogi formalne pisma procesowego.

(bo odpowiedź na pozew jest pismem procesowym)

To znaczy trzeba w takim piśmie właściwie oznaczyć sąd (wydział), oznaczyć strony postępowania i podać sygnaturę (numer sprawy)

To ważne.

ALE

kwestią najbardziej istotną  (a już na pewno jedną z najbardziej istotnych) jest …

tak: wyrażenie swojego stanowiska co do żądania pozwu.

Twoje stanowisko – czyli o co Ty wnosisz?

Przeczytałeś pozew? Wiesz już czego domaga się od Ciebie powód? Uważasz, że ma rację, czy też przeciwnie: jesteś przekonany, że to żądanie jest zupełnie nieuzasadnione i ten kto pozew wnosi nie ma w ogóle racji? (a tak tez może być)

Uważasz, że powód nie ma racji i nic mu się od Ciebie nie należy? Wnoś o oddalenie powództwa w całości.

Jesteś zdania, że w jakiejś mierze ma jednak rację? Rozważ wniosek o oddalenie powództwa w części.

A oprócz tego, że napiszesz jakie jest twoje stanowisko i o co Ty wnosisz, to ważną sprawą pozostają…

[kliknij aby kontynuować…]