Slider

Chyba kiedyś już o tym wspominałam, ale… wciąż ta kwestia budzi wiele wątpliwości.

Rozdzielność to rozdzielność, a dziedziczenie to dziedziczenie najkrócej rzecz ujmując 🙂

Co oznacza, mówiąc jeszcze bardziej wprost: niezależnie od  tego, czy masz w swoim małżeństwie  wspólność majątkową czy też zdecydowałeś się na rozdzielność: w przyszłości małżonek będzie spadkobiercą ustawowym.

Rozdzielność ma swoje uzasadnienie w pewnych przypadkach (może się sprawdzić np. w sytuacji gdy mąż lub żona prowadzi działalność gospodarczą) ale nie zmienia ustawowego porządku dziedziczenia.

Oczywiście – nie jest przecież też tak, iż nie masz na nic wpływu.

Przeciwnie- możesz decydować o tym, kto będzie w przyszłości po Tobie dziedziczył.

(obecnie możesz nawet – korzystając z zapisu windykacyjnego – przekazać konkretne rzeczy określonym osobom, co wcale nie jest takie oczywiste, ale to tak na marginesie)

W takim jednak celu (tzn. aby w przyszłości dziedziczyły te osoby, którym chcesz przekazać swój majątek, nie zaś spadkobiercy ustawowi według zasad, które określa kodeks cywilny) warto rozważyć napisanie przemyślanego (podkreślam: przemyślanego) testamentu.

Niestety jest też tak, iż testament nieprzemyślany  może spowodować całkiem sporo komplikacji (tak, mam tu na myśli np. roszczenie o zachowek)

Mówiłam już kiedyś, iż roszczenie o zachowek ulega przedawnieniu.

Tak mówiłam, bo tak naprawdę jest.

Podawałam chyba nawet podstawę prawną : art. 1007 k.c.

Ale… czy wiesz, co to właściwie oznacza, iż roszczenie jest przedawnione?

Otóż nie znaczy to, że nie możesz wystąpić z pozwem.

Bo w sumie napisać pozew i go wysłać do sądu to można zawsze.

Tylko tylko, że jeśli w takiej sprawie o zachowek pozwany podniesienie zarzut przedawnienia, to najprawdopodobniej przegrasz.

A jak przegrasz, to niestety będzie także problem kosztów (w tym  kosztów zastępstwa adwokackiego po stronie pozwanej – gdyby pozwany był reprezentowany przez adwokata czy radcę prawnego)

Pisałam już, że teraz okres przedawnienia zachowku to 5 lat.

I o tym, że troszkę inaczej liczy się ten czas gdy mamy do czynienia z dziedziczeniem ustawowym i troszkę inaczej gdy spadkodawca pozostawił testament.

Nie pisałam jeszcze chyba o tym, iż w pewnych sytuacjach dochodzi do przerwania biegu przedawnienia.

(jest nawet takie warte opisania orzeczenie – jak pamiętam Sądu Najwyższego co do przerwania biegu przedawnienia przy dziedziczeniu ustawowym.)

A jak nie jeszcze nie pisałam, to wkrótce napiszę.

 Zaglądaj więc na blog w przyszłym tygodniu. 🙂

Obecnie (już od mniej więcej połowy października 2015 r.) zasadą jest nabywanie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Pisałam o tym tu.

Pewnie więc wiesz, że oznacza to ograniczenie odpowiedzialności za długi.

I w sumie masz rację. Jest tylko jedno małe „ale”.

Prześledźmy to na konkretnym przykładzie:

Pan Janusz odziedziczył dom o wartości powiedzmy 500.000 zł.

A że nieruchomość położona była … cóż daleko od centrum miasta i nadawała się do remontu niezbyt łatwo było ją sprzedać.

Właściwie to nawet całkiem trudno, bo – nie wiedzieć czemu potencjalni nabywcy jakoś nie ustawiali się w kolejce)

A nieruchomość, jak to nieruchomość – trzeba zrobić remonty, podatki zapłacić.

Spadek zaś obejmował nie tylko aktywa. Co oznacza w skrócie po prostu to, iż spadkodawca pozostawił długi. Dług ten był był zaś całkiem spory- mniej znacznie  niż szacowana wartość nieruchomości, ale te prawie 100.000 zł to i tak dla pana Janusza było dość sporo.

Pan Janusz jednak się nie przejmował, bo przecież wartość tej nieruchomości jakby nie liczyć była znacznie wyższa niż dług. Kiedyś to sprzedam to spłacę długi – myślał sobie zadowolony pan Janusz.

Trudne do opisania było więc zdziwienie pana Janusza, gdy pewnego słonecznego dnia skontaktował się z nim komornik…

[kliknij aby kontynuować…]

Podatki to trudny temat. Tym trudniejszy, iż przepisy bardzo często się zmieniają. naprawdę – częściej niż myślisz.

Ale dziś nie o zmianach (nawet tych dobrych).

Dziś o ważnym i ciekawym wyroku NSA. Wyroku bardzo świeżym, bo wydanym w dniu 21.04.2016 r.

Otóż w orzeczeniu tym Sąd ten uznał, iż dział spadku między spadkobiercami w taki sposób, iż jednemu z nich przypadną rzeczy lub prawa majątkowe o wartości przekraczającej jego udział, nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Ma to szczególne znaczenie, gdy do dziedziczenia wspólnie dochodzą osoby, które nie są najbliższą sobie rodziną.

Historia tego, jak doszło do wydania tego orzeczenia jest długa i zawiła, ale ciekawa.

Otóż najpierw indywidualną interpretację wydał minister finansów, co miało miejsce trzy lata temu – w czerwcu 2013 r. (interpretacja została wydana, bo zwrócił się o to mający wątpliwości   spadkobierca. I niestety interpretacja ta dla spadkobiercy korzystna nie była. Uznano w jej treści, iż nabycie rzeczy skutkiem działu spadku bez spłat i dopłat w części przekraczającej udział przysługujący spadkobiercy, stanowi tzw. przychód z innych źródeł (art. 20 ustawy o podatku dochodowym  od osób fizycznych)

Tak na marginesie, chyba już wspominałam, iż język ustaw podatkowych do najprostszych nie należy?

W każdym razie skoro przepisy przewidywały, iż interpretację taką można zaskarżyć, to spadkobierca, który z  treścią tej interpretacji zgodzić się nie mógł, interpretację tę zaskarżył do właściwego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. (a był to WSA w Warszawie)

I – jak się okazało – dobrze się stało, iż ów dzielny i waleczny spadkobierca skorzystał z możliwości zaskarżenia otrzymanej interpretacji. Sąd Administracyjny bowiem przyznał mu rację i interpretację tę uchylił.

Oczywiście z takim wyrokiem  WSA nie mógł zgodzić się organ wydający interpretację podatkową…

Więc oczywiście postanowił wyrok ten zaskarżyć.

Nie mogąc zaakceptować tego orzeczenia, wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

A NSA skargę merytorycznie rozpoznał i oddalił.

Więcej informacji znajdziesz tu.

Zainteresował Cię ten temat? A może po prostu lubisz prawo podatkowe?

W takim razie przeczytaj uważnie, co w tym temacie napisał WSA w Warszawie.

Wyrok WSA z uzasadnieniem znajdziesz na tej stronie.

A jak będzie uzasadnienie NSA, to oczywiście wrócę do tematu.

Zachowek jak była darowizna. Tak,ale…

O zachowku to chyba już kiedyś pisałam. Prawdopodobnie nawet kilka razy. O tym, iż zdarza się w życiu czasem i tak, że taki spadkodawca swój majątek porozdaje za życia i potem już nic nie ma też chyba kiedyś już wspominałam.

Tak- jeśli były to umowy darowizny, to jest duża szansa, że taki zachowek będzie „się należał”.

Ale… Kilka razy spotkałam się ostatnio z pytaniem w stylu : „mama podarowała bratu mieszkanie, a innych nieruchomości to już niestety nie ma. Czy teraz brat musi mnie spłacić?”

Otóż pierwsza kwestia : każdy może swoim majątkiem rozporządzić w dowolny sposób.

Naprawdę. To co do Ciebie należy, możesz sprzedać lub podarować komu zechcesz.

Wracając jednak do zachowku:

Jeśli brat otrzymał mieszkanie, a Ty niestety nic nie dostałeś:

Nie – brat nie musi spłacać Cię teraz.

W przyszłości najprawdopodobniej  aktualna będzie kwestia zachowku, ale to dopiero kiedyś.

Dopóki ów darczyńca (przyszły spadkodawca) żyje, nie bardzo jest jak wystąpić  z takim pozwem o zachowek.

Rozumiem, iż taki stan rzeczy może Cię rozczarować. Bo chciałbyś już”iść do sądu”

Prawo spadkowe. Porady prawne. Tak, ale…

Otóż tak. Udzielam porad prawnych, w tym także z zakresu prawa spadkowego. 🙂

W sumie większość adwokatów to robi.

Jest jednak jedno małe „ale”.

Nie udzielam porad przez telefon.

Jeśli czegoś nie robię, to znaczy iż mam powód, aby tego nie robić.

W tym przypadku chodzi o to, iż udzielenie konkretnej i profesjonalnej porady wymaga troszkę czasu i pewnego zaangażowania. Często całkiem dużego zaangażowania. Przede wszystkim trzeba dokładnie ustalić stan faktyczny, zapoznać się z dokumentami, zobaczyć co jest napisane w księdze wieczystej nieruchomości, pozostaje też kwestia ustalenia czy kiedyś (np. w dacie śmierci spadkodawcy – jeśli już o prawie spadkowym mowa – obowiązywały dokładnie takie same przepisy, jak dziś. tak na marginesie – przepisy te się na przestrzeni lat zmieniały. Zmieniły się przepisy dotyczące podatków, ale także np. te określające krąg spadkobierców ustawowych.)

Każda sprawa jest inna. Wiem, że to brzmi banalnie, ale tak już jest; a ja sama miałam okazję się o tym po raz  kolejny przekonać.

I jeszcze jedno: nie zawsze mogę ten telefon odebrać.

Na przykład jak jestem w sądzie to nie mogę.

(naprawdę – odbieranie telefonu na sali rozpraw czy w czytelni nie jest mile widziane)

Jak akurat jadę samochodem, to też nie odbieram telefonów:)

Maila za to możesz napisać o każdej porze – nawet w weekend czy późnym wieczorem.

Adres mailowy znajdziesz tu.

[kliknij aby kontynuować…]

W końcu się zaczął. Maj i długi weekend majowy. Jest nadzieja, że teraz będzie już prawdziwa wiosna.

Pewnie większość z Was czekała na to od dawna, bo taki weekend ma miejsce tylko raz w roku.

We Wrocławiu jest już tradycją, iż 1. maja ma miejsce próba bicia dość nietypowego rekordu.

Chodzi mianowicie o … ilość osób, które zagrają na gitarze znany przebój „Hey Joe” .

W tym roku próba była udana, rekord został pobity.

Jeśli chcesz wiedzieć ile osób czynie uczestniczyło w biciu rekordu to już mówię:

w tym roku było 7356 gitarzystów 🙂

A jako, iż 1.05 to również Święto Pracy:

Zdarza się czasem niestety, iż osoba prowadząca swoją firmę (działalność gospodarczą) umiera. Tak to już niestety bywa. Problemów prawnych w takiej sytuacji jest niemało, a jeden z nich to : co dalej z pracownikami?

Nieco inaczej to wygląda, gdy pracodawcą jest osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, a inaczej gdy pracodawcą jest spółka.

Dziś jednak o sytuacji, gdy pracodawcą jest osoba fizyczna prowadząca swoją działalność.

Zgodnie z art. 63 §  1 kodeksu pracy (co do zasady):

Z dniem śmierci pracodawcy umowy o pracę z pracownikami wygasają

Ale czy takiemu pracownikowi, któremu tak nagle ta umowa wygasła coś się należy?
[kliknij aby kontynuować…]

Czy odziedziczę firmę po rodzicach?

TAK.  NIE.  TO ZALEŻY.

Testament wspólny a testament wzajemny

Testament wspólny to coś… czego nasze prawo spadkowe nie przewiduje.

To znaczy nie może być tak, iż dwie osoby – nawet jeśli to małżonkowie – napiszą razem jeden testament i wspólnie go podpiszą.

Może myślisz, że to dziwne i powinno być inaczej, ale naprawdę – taki wspólny testament powodowałby całkiem sporo problemów praktycznych. Na przykład związanych z odwołaniem testamentu…

Inna sprawa to testament wzajemny. Pojęcie to nie jest wprost wskazane w ustawie, a mam tu na myśli sytuację w której dwie osoby – np. właśnie małżonkowie sporządzają osobne testamenty i wzajemnie powołują się do dziedziczenia.

Wierz mi – w wielu sytuacjach to może mieć sens.

Nie wiem czy już pisałam, że każda sytuacja jest inna? (ok, pewnie pisałam)

Życie pisze różne scenariusze.

Wyobraź sobie na przykład starszych wiekiem małżonków, gdzie każde z nich ma dzieci z innych związków. Albo całkiem młodych bezdzietnych małżonków, którzy prowadzą wspólnie swoją firmę.

Zapewne w takich sytuacjach byłoby dobrze pomyśleć o testamencie.

Czy taki „testament wzajemny” będzie najlepszym rozwiązaniem?

W wielu wypadkach to się sprawdzi, ale … po prostu dobrze się zastanów zanim podejmiesz decyzję.

Oczywiście – oprócz kwestii stricte prawnych pozostaje jeszcze kwestia zaufania do drugiej osoby.

Pamiętaj  o jednym : tak jak  każdy pisze swój własny, indywidualny testament, tak też każdy może – i to bez proszenia innych osób o zgodę – swój własny testament odwołać, albo napisać zupełnie inny testament, w którym wskazana będzie jako spadkobierca zupełnie inna osoba.

Mediacja…  (właśnie mediacja, nie np. medytacja)

Była w kodeksie już kiedyś.

Teraz też jest, choć ostatnio (właściwie to już ładnych parę tygodni temu) miały miejsce w tymże kodeksie zmiany jej dotyczące.

I właśnie z perspektywy tego czasu – próba oceny.

Dziś o mediacji (zapowiadany już wcześniej) wpis gościnny.

Przedstawiam więc gościa.

Gościem tym jest adwokat, mediator i autorka bloga zobraczkaczybez.pl Anna Koziołkiewicz-Kozak .

Wiem, że wpis dość długi, ale warto 🙂

W mediacji zmiany – ocena nowelizacji, które weszła w życie od 1 stycznia 2016 r.

  1. Czy próbowałeś mediacji (i dlaczego nie)?

Od 1 stycznia 2016 r. składając pozew musisz podać „czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia.”

Intencja była taka, by wytworzyć nowy rodzaj myślenia o sporze – że nie od razu trzeba iść do sądu, ale najpierw można spróbować „się dogadać.” Intencja szczytna i z pewnością warto w ten sposób myśleć o sporze, pytanie tylko czy przytoczony obowiązek odniesie zamierzony skutek. Śmiem wątpić. Dlaczego?

Jeżeli działasz bez pełnomocnika (i nie przeczytałbyś niniejszego wpisu), zapewne nie miałbyś o tym wymogu pojęcia. Zatem znacznej grupy osób składających pozwy, wymóg ten w praktyce nie skłoni do szukania pozasądowego rozwiązania sporu przed wniesieniem sprawy.

Pełnomocnicy oczywiście wiedzą, że trzeba. Nieco starsi pełnomocnicy pamiętają jednak, że jeszcze nie tak dawno istniał trochę podobny przepis dotyczący spraw gospodarczych – trzeba było dołączyć do pozwu dowód wysłania wezwania do dobrowolnego spełnienia świadczenia. Wymóg ten był przeważnie traktowany czysto formalnie – nie jako narzędzie do dogadania się z dłużnikiem, lecz jako pismo, które trzeba wysłać, zanim się złoży pozew do sądu.

Ci pełnomocnicy, którzy szukali możliwości polubownego rozwiązania sporu, nadal będą to czynić.

Pozostali, zapewne już przygotowali formułkę, która jest oczywiście jest ładna i mądra, ale znaczy mniej więcej „Powód nie podjął próby mediacji, bo nie chciał.” Wymóg spełniony? Spełniony! A klient nawet o tym się nie dowie. A jeśli już, to w formie „Jest taki wymóg od stycznia, żeby coś takiego pisać.”

  1. Macie iść do mediacji!!!

Według nowych przepisów sąd ma NAKŁANIAĆ strony do mediacji. Nie podoba mi się słowo „nakłaniać” w odniesieniu do mediacji, której naczelną zasadą jest wszak dobrowolność… no nie podoba mi się i już. Informowanie – zgoda. Wyjaśnianie, na czym mediacja polega – zgoda. Ale nakłanianie? I to przez sędziego, który będzie przecież wydawał wyrok w tej sprawie?

[kliknij aby kontynuować…]