Katarzyna Skowrońska

adwokat

Jestem adwokatem. Prowadzę kancelarię adwokacką we Wrocławiu. W swojej praktyce zajmuję się sprawami z zakresu prawa spadkowego. Doświadczeniem zdobytym w trakcie aplikacji adwokackiej oraz na salach sądowych dzielę się z Czytelnikami w ramach tego bloga...
[Więcej >>>]

Konsultacje online +48 601 160 246

Często jest tak, iż do powstania współwłasności dochodzi wskutek dziedziczenia.

Może być tak, iż po rodzicach dziedziczy np. kilkoro dzieci.

Może też być tak, iż po osobie, która nie miała swoich dzieci dziedziczą jej rodzice czy też rodzeństwo.

Uwaga: współwłasność może wynikać z różnych tytułów, ale nie to jest najważniejsze w tym wpisie.

Różnych sytuacji może tu być naprawdę sporo.

A współwłasność niestety zazwyczaj powoduje sporo problemów.

Współwłaściciele muszą jakoś dogadywać się w kwestii bieżącego ‘funkcjonowania” nieruchomości.

Trzeba w końcu przeprowadzać remonty, ponosić wszelkie koszty napraw, płacić podatki od nieruchomości. No i raczej potrzebna byłaby zgoda wszystkich współwłaścicieli, aby np. sprzedać nieruchomość.

Finansowanie i remonty to zwykłe i typowe obszary nieporozumień między współwłaścicielami. Nierzadko jest też tak, iż w domu stanowiącym współwłasność mieszka tylko jedna osoba, a pozostałe nie mają nawet dostępu do nieruchomości.

Jak widzisz: współwłasność nie jest wcale wymarzonym rozwiązaniem.

Nie, ma przepisu nakazującego zniesienie współwłasności. Nie ma tez limitu czasu, w którym można takie postępowanie przeprowadzić.

Jednak – jeśli rozważasz wniesienie takiej sprawy do sądu nie warto zwlekać z tym zbyt długo.

Współwłasność nieruchomości: możliwe problemy

Wskazane powyżej trudne sytuacje nie wyczerpują jeszcze niestety listy możliwych problemów.

W sumie to problem, o którym teraz wspomnę, może okazać się znacznie bardziej poważny, niż ustalenie finansowania remontu wspólnego domu.

Niestety może zdarzyć się tak, iż jeden ze współwłaścicieli umrze. Czasami tak się po prostu zdarza.

Domyślasz się, iż w takiej sytuacji zgodna sprzedaż nieruchomości przez pozostałych współwłaścicieli – nawet gdyby pozostali współwłaściciele doszli do porozumienie – nie byłaby już możliwa.

Możliwe, a właściwie to nawet niezbędne, byłoby ustalenie kto jest spadkobiercą tego zmarłego współwłaściciela.

I tu właśnie pojawiają się “schody”.

1/ Może być tak, iż tymi spadkobiercami będą małoletnie dzieci.

A w takiej sytuacji na dokonanie wielu czynności (sprzedaż nieruchomości) potrzebna będzie zgoda sądu rodzinnego.

2/ To że są spadkobiercy ustawowi to jedno, ale co jeśli spadkodawca napisał testament?

Na podstawie takiego testamentu współwłaścicielem nieruchomości może stać się zupełnie obca Ci osoba.

A problem z “dogadaniem się” z taką osobą może okazać się dużo większy, niż z tym dotychczasowym właścicielem.

Nie – Ty nie masz wpływu na to, czy współwłaściciel napisze testament, czy też nie napisze. A jeśli jednak napisze to także nie masz wpływu na to, komu będzie chciał przeznaczyć swój udział w nieruchomości.

3/ może nawet nie być testamentu, ale spadkobiercami może być np. liczne rodzeństwo czy nawet dzieci rodzeństwa spadkodawcy;

W takiej sytuacji przeprowadzenie sprawy o stwierdzenie nabycia spadku może być znacznie bardziej utrudnione; już samo ustalenie adresów tych osób może okazać się problematyczne.

4/ może też okazać się, iż spadkobiercy mieszkają poza granicami Polski, a to powoduje iż procedura związana z koniecznością doręczania korespondencji z sądu robi się bardziej skomplikowana i trwa dłużej;

5/ niestety bywa też i tak, iż współwłaścicielom wspólnej nieruchomości nie uda się ustalić wszystkich spadkobierców tego zmarłego współwłaściciela –  co prawda przepisy procedury cywilnej przewidują tu różne możliwości, ale… tak, zazwyczaj takie sprawy trwają bardzo długo.

Zniesienie współwłasności:
potem może być bardziej problematyczne

To oczywiście nie wszystkie sytuacje, kiedy “coś może pójść nie tak”.

Sprawy o stwierdzenie nabycia spadku trwają nieraz bardzo długo.

A w tym czasie sprzedaż nieruchomości nie będzie raczej możliwa do przeprowadzenia.

Trzeba będzie jednak ponosić wszystkie koszty związane z tą nieruchomością.

Oczywiście, później będzie sprawa o dział spadku i dokonywane będą wszelkie rozliczenia, ale… do czasu prawomocnego zakończenia sprawy o stwierdzenie nabycia spadku możliwości są niestety nieco ograniczone.

Zniesienie współwłasności w sądzie

Tak, wiem: nie zawsze zniesienie współwłasności jest sprawą prostą i przyjemną.

Strony zazwyczaj mają zupełnie różne wyobrażenie w kwestii wartości nieruchomości.

Bywa także iż osoba, która tam mieszka remontuje taką nieruchomość ze swoich środków – oczywiście nie konsultując niczego z pozostałymi współwłaścicielami. I tak,  wycena/rozlicznie nakładów na nieruchomość może być jedną z najbardziej problematycznych kwestii.

Ponadto w większości przypadków podział fizyczny nieruchomości nie wchodzi w grę.

Takie sprawy przed sądem są zazwyczaj skomplikowane i trwają dość (bardzo) długo.

Niestety sprawy przed sądem wiążą się też z koniecznością ponoszenia kosztów.

Na szczęście opłata sądowa w takich sprawach jest stała i nie zależy od wartości nieruchomości.

 

Wiem, iż to wszystko może zniechęcać do “zakładania” takich spraw.

Ale – pomimo takich niedogodności: zastanów się, czy trwanie w tej współwłasności nie jest (nie okaże się być w przyszłości) większym problemem?

Może uda się dojść do porozumienia z pozostałymi współwłaścicielami?

Jeśli tak, prawdopodobnie możliwe będzie przeprowadzenie całej “operacji” w drodze umowy – w formie aktu notarialnego.

A jeśli porozumienie nie będzie możliwe: zastanów się mimo wszystko czy wniesienie do sądu sprawy o zniesienie współwłasności nie będzie jednak dobrym rozwiązaniem.

Jeszcze raz: nawet jeśli z obecnymi współwłaścicielami dobrze się dogadujesz, spokojnie się zastanów, “co było gdyby”. A może ci współwłaściciele mają podobne obawy? Albo… w ogóle się nad tym nie zastanawiali?

I tak: przemyślany testament to całkiem dobry pomysł!

Zachowek : komu przysługuje

Katarzyna Skowrońska24 sierpnia 2020Komentarze (0)

Tak, dziś znowu o zachowku.

I ponownie o tym, kto jest uprawniony, aby wystąpić z takim powództwem.

Tym razem krótko.

Treść przepisu art. 991 kodeksu cywilnego przytaczałam już w wielu wpisach (np. w tym)

Pomimo tego często spotykam się z pytaniem “czy mogę domagać się zasądzenia zachowku”?

 

Wiem, odpowiedź może Cię rozczarować.

Ale cóż: moja odpowiedź zawsze oparta jest na podstawie przepisów.

Wiele razy już musiałam udzielić tej odpowiedzi.

 

Krąg uprawnionych do dochodzenia zachowku jest węższy niż krąg spadkobierców ustawowych.

 

Możliwe, iż w sytuacji gdyby nie było testamentu, byłbyś spadkobierca ustawowym.

Jednak: dziedziczenie testamentowe ma pierwszeństwo przed dziedziczeniem ustawowym.

Inaczej wszak pisanie testamentów nie miałoby sensu.

 

Jeśli więc rozwiedziona bezdzietna ciocia (której rodzice już nie żyją) zapisała w testamencie cały swój majątek kuzynce, przyjaciółce czy nawet przekazała ten majątek na rzecz fundacji : Ty jako bratanek (bratanica) czy tez siostrzeniec (siostrzenica) nie będziesz mógł skutecznie domagać się zachowku.

Każdy może dowolnie dysponować swoim majątkiem – co oznacza także, iż każdy może napisać testament i w jego treści wskazać dowolna osobę jako spadkobiercę.

Pytanie mogłoby wydawać się proste, a odpowiedź i tak brzmi “to zależy”.

Tym razem chodzi o pytanie “jaki udział w spadku przypada małżonkowi w sytuacji dziedziczenia na podstawie ustawy”.

To jedno z tzw. często zadawanych pytań.

Tak, na to pytanie odpowiedź brzmi “to zależy”.

Zależy od tego, kim są pozostali spadkobiercy.

Troszkę inaczej sytuacja wygląda gdy dziedziczy małżonek wraz z dziećmi, a inaczej gdy dziedziczy małżonek i rodzice spadkodawcy.

Zacznijmy od typowej sytuacji, gdy pozostaje małżonek i dzieci.

Otóż zgodnie z treścią przepisu:

W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek;

dziedziczą oni w częściach równych.

Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.

Tak więc:

– jeśli spadkodawca pozostawił żonę czy męża i dwoje dzieci to każda z tych osób z ustawy dziedziczyć będzie po 1/3.

– w sytuacji gdy spadkodawca pozostawił żonę czy męża i pięcioro dzieci : udział małżonka to 1/4, pozostała część przypada dzieciom w częściach równych

Dziedziczenie ustawowe nie zawsze jest proste

Może być jednak i tak, iż spadkodawca nie miał dzieci, pozostawił za to pozostawił małżonka i rodziców.

Taką sytuację też przewiduje przepis:

W braku zstępnych spadkodawcy powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice.

Udział spadkowy każdego z rodziców, które dziedziczy w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy, wynosi jedną czwartą całości spadku.

Jeżeli jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku i brak jest rodzeństwa spadkodawcy lub ich zstępnych, udział spadkowy rodzica dziedziczącego w zbiegu z małżonkiem spadkodawcy wynosi połowę spadku.

Ponadto:

Udział spadkowy małżonka, który dziedziczy w zbiegu z rodzicami, rodzeństwem i zstępnymi rodzeństwa spadkodawcy, wynosi połowę spadku.

No i w końcu:

W braku zstępnych spadkodawcy, jego rodziców, rodzeństwa i ich zstępnych, cały spadek przypada małżonkowi spadkodawcy.

Takie właśnie są zasady dziedziczenia ustawowego – wprost opisane w kodeksie cywilnym.

Jak więc sam widzisz – to skomplikowane.

Jeśli spadkobierców jest kilkoro: najprawdopodobniej potrzebna będzie jeszcze sprawa o dział spadku.

Uwaga – mówimy tu o dziedziczeniu ustawowym.

W testamencie zawsze możesz napisać, że chcesz, aby to małżonek był jedynym spadkobiercą.

Jeśli się na to zdecydujesz – pamiętaj że jest coś takiego jak zachowek.

Rozważ to, czy są osoby, które byłyby uprawnione do domagania się zachowku.

Dziedziczenie ustawowe gdy była separacja

I jeszcze jedna uwaga:

jeśli sąd orzekł separację (mowa tu o prawomocnym orzeczeniu sądu w przedmiocie separacji) to małżonek już nie będzie dziedziczył z mocy ustawy.

Dział spadku pomiędzy rodzeństwem zazwyczaj budzi duże emocje.

Jest tak w szczególności w takich sytuacjach, gdy rodzic (spadkodawca) za życia nie przemyślał tej kwestii i nie napisał testamentu.

Nie, akurat ten wpis nie będzie dotyczyć zachowku.

Będzie natomiast o dziale spadku.

Bardzo tak jest, iż spadkobiercami ustawowymi są dzieci spadkodawcy. Wcale nierzadko zdarza się, iż są to dzieci z różnych małżeństw czy związków spadkodawcy.

i nierzadko zdarza się też i tak, z jedno z tych dzieci otrzymało wcześniej od tego właśnie spadkodawcy pewien składnik majątkowy o bardzo dużej wartości – np. mieszkanie.

A przecież fakt otrzymania takiej darowizny nie zmienia porządku dziedziczenia ustawowego. I ten obdarowany nadal pozostaje spadkobiercą ustawowym.

Będąc tym spadkobiercą ustawowym, który nie otrzymał żadnej darowizny pomyślałbyś, że to niesprawiedliwie, prawda?

Brat czy siostra dostał wcześniej mieszkanie od rodzica, a teraz i tak będzie uczestniczyć w podziale pozostawionego majątku, który to majątek do podziału może wcale nie być już teraz bardzo duży.

 

Ustawodawca przewidział takie sytuacje.

I dał temu wyraz w przepisie, który zaraz tu przytoczę.

Tylko najpierw jeszcze raz wspomnę, iż :

mówimy tu o dziedziczeniu ustawowym. I o sytuacji, gdy tymi spadkobiercami ustawowymi są zstępni (ewentualnie zstępni i małżonek)

Zobacz więc teraz co dokładnie stanowi przepis kodeksu cywilnego.

 

Zgodnie z treścią przepisu:

 

Jeżeli w razie dziedziczenia ustawowego dział spadku następuje między zstępnymi albo między zstępnymi i małżonkiem, spadkobiercy ci są wzajemnie zobowiązani do zaliczenia na schedę spadkową otrzymanych od spadkodawcy darowizn oraz zapisów windykacyjnych, chyba że z oświadczenia spadkodawcy lub z okoliczności wynika, że darowizna lub zapis windykacyjny zostały dokonane ze zwolnieniem od obowiązku zaliczenia.

Spadkodawca może włożyć obowiązek zaliczenia darowizny lub zapisu windykacyjnego na schedę spadkową także na spadkobiercę ustawowego niewymienionego w paragrafie poprzedzającym.

 

Czy każda darowizna podlega zaliczeniu?

 

 

[kliknij aby kontynuować…]

Zachowek to źródło nieustannych pytań i wątpliwości,no i jeden z tych tematów,które w przypadku prawa spadkowego budzą spore emocje.

I w sumie ja to nawet rozumiem.

Wiem, kolejny wpis miał dotyczyć już innej tematyki, ale … następne wpisy już na pewno dotyczyć innych zagadnień.

Pozostaje tylko pytanie, czy jest większe zapotrzebowanie na wpis o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, czy też na wpis o pianiu testamentów.

 

Zachowek (jak i prawo spadkowe) są uregulowane przepisami znajdującymi się w kodeksie cywilnym.

Przepis dotyczący zachowku przytaczałam już wielokrotnie:

A chodzi o art. 991 kodeksu cywilnego.

Zgodnie z treścią tego przepisu:

 

Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek).

 

Teoretycznie przytoczony przepis wydaje się być jasny, jednak…

Niewiele jest przepisów tak prostych, iż żadnych wątpliwości nie budzą.

 

Kto może skutecznie domagać się zasądzenia zachowku?

 

W treści przepisu jest mowa o zstępnych, małżonku i rodzicach spadkodawcy.

Ale nie oznacza to, iż wszystkie wymienione osoby mogą jednocześnie występować z pozwem o zachowek.

Przepis posługuje się określeniem : “którzy byliby powołani do spadku z ustawy”.

Zasady dziedziczenia ustawowego określa art. 931 i kolejne kodeksu cywilnego.

Z treści art. 931 k.c. wynika iż:

 

W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek.

 

Sytuacje faktyczne mogą być tu bardzo różne:

Jeśli spadkodawca pozostawił dzieci i rodziców, to z ustawy dziedziczyłyby dzieci, tak więc to one będą mogły wnosić o zachowek. Oczywiście jeśli są małoletnie to nie działają same w swoim imieniu.

Jeśli spadkodawca pozostawił dzieci i wnuki, to do domagania się zachowku także będą uprawnione te dzieci (wnuki zaś nie – jeśli żyje ich rodzic)

Może być też tak, iż spadkodawca pozostawił rodziców i rodzeństwo.

(a żony/męża czy swoich dzieci nie miał)

W takiej sytuacji może wchodzić w grę domaganie się zachowku przez rodziców.

A może spadkodawca pozostawił tylko wnuka i rodziców?

Jak więc widzisz : różnych sytuacji jest tu naprawdę sporo.

I tak: nieformalny partner czy partnerka (konkubent, konkubina, narzeczony, narzeczona) nie są spadkobiercami ustawowymi. W żadnej sytuacji nie dziedziczą z mocy ustawy. Tym bardziej więc nie może być mowy o dochodzeniu zachowku.

 

Są problemy i wątpliwości? Są też i rozwiązania.

 

A jedno z takich rozwiązań to:

 

Tak: dobrze pomyślałeś. Przemyślany testament może rozwiązać sporo problemów.

Tylko trzeba… napisać taki testament.

 

I tu jedna uwaga:

zagadnienie to było wprawdzie przedmiotem osobnego wpisu, ale kwestia ta wciąż nie jest oczywista.

W treści przepisu nie ma mowy o rodzeństwie spadkodawcy, tak więc rodzeństwo spadkodawcy (ani tym bardziej dzieci rodzeństwa) nie są uprawnieni do dochodzenia zachowku.

 

I jeszcze coś ważnego:

roszczenie o zachowek ulega przedawnieniu, trzeba wnieść pozew do sądu zanim roszczenie będzie przedawnione.

 

Sprawy o zachowek nie są proste.

Nie jesteś pewien, czy jesteś uprawniony do domagania się zachowku?

Napisz do mnie.

Adres mailowy znajdziesz dokładnie w tym miejscu

Jeśli do mnie napiszesz – przeanalizuję sytuację i zobaczę co można zrobić w Twojej sprawie.

Zachowek: jaki udział?

Katarzyna Skowrońska27 kwietnia 2020Komentarze (0)

Ostatni wpis był o zachowku, tak więc ten dzisiejszy będzie o … tak: o zachowku.

Ten wpis będzie jednak nieco krótszy niż ostatni, a potem będą już wpisy dotyczące innych zagadnień.

Zachowek jest uregulowany w kodeksie cywilnym – a dokładnie w art. 991 i dalszych k.c.

 

Zgodnie z treścią przepisu:

Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek).

 

Tak dokładnie brzmi przepis.

Przepis wydaje się być jasny, ale… masz rację: wydaje się być jasny.

Chyba niewiele jest przepisów, które nie budzą absolutnie żadnych wątpliwości…

A jeśli chodzi o ten właśnie przytoczony powyżej przepis – jedna z takich wątpliwości dotyczy tego, w jakiej dacie ma być spełniony wymóg małoletniości czy też wymóg trwałej niezdolności do pracy. A możliwości mogłoby być w tym zakresie kilka.  Przykłady takich dat to np. data otwarcia spadku, data ogłoszenia testamentu, data uprawomocnienia się postanowienia w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku…

A to pewnie jeszcze nie wszystko.

Często jest tak, iż sam przepis nie zawiera odpowiedzi na każde pytanie.

W takich sytuacjach najczęściej trzeba szukać odpowiedzi w orzecznictwie.

I tak też właśnie jest i tym razem.

Orzeczeń Sądu Najwyższego i Sądów Apelacyjnych dotyczących zachowku jest bardzo wiele.

Można więc spodziewać się, iż odpowiedź i na to pytanie znajdziemy w orzecznictwie.

 

[kliknij aby kontynuować…]

Zachowek jak było dziedziczenie ustawowe?

Katarzyna Skowrońska24 kwietnia 2020Komentarze (0)

Zachowek był już tematem bardzo wielu wpisów.

Ale zainteresowanie tą tematyką nie słabnie – stąd też są i będą kolejne wpisy.

Jednym z często pojawiających się pytań w temacie zachowku jest pytanie o to, czy zachowek należy się tylko wtedy, gdy spadkodawca pozostawił testament.

Otóż nie jest to takie proste.

Pewnie się domyślasz, iż odpowiedź na takie pytanie brzmi “nie”, ewentualnie : “to zależy”.

 

Jeśli taki spadkodawca pozostawił (ważny) testament, w którym wskazał jako spadkobiercę np. kuzyna czy sąsiadkę, to dzieci takiego spadkodawcy (ewentualnie inne uprawnione osoby) będą mogły wnosić pozew o zachowek.

To raczej nie budzi wątpliwości.

Oczywiście taki pozew powinien być wniesiony w terminie i prawidłowo opłacony, ale to już inna sprawa.

Często spotykaną wątpliwością jest to, czy pozew o zachowek może być skutecznie wniesiony gdy żadnego testamentu nie było. Częste jest też przekonanie, że nie ma takiej możliwości.

Ale czy aby na pewno?

Wspomniałam już, iż życie jest bardziej skomplikowane.

Przepisy i orzecznictwo też do prostych nie należą.

Zastanówmy się więc teraz nad taką sytuacją:

 

Co gdy nie było testamentu, ale były darowizny?

 

spadkodawca nie napisał żadnego testamentu, gdyż… prawie nic już nie miał. A prawie nic nie miał, gdyż cały swój majątek rozdysponował wcześniej – zawierając umowy darowizny.

Może np. cały swój majątek przekazał umową darowizny temu kuzynowi i sąsiadce?

(tak, każdy może zupełnie dowolnie dysponować swoim majątkiem)

W takiej sytuacji spadkobiercy ustawowi (np. dzieci) byliby jednak trochę pokrzywdzeni, nieprawdaż?

Przepisy prawa spadkowego przewidują jednak doliczanie darowizn do masy spadkowej.

Jest więc całkiem możliwe, iż – pomimo braku testamentu – spadkobiercy ustawowi będą mogli domagać się zachowku.

Tak – jeśli nie było testamentu, a więc i nie było spadkobiercy testamentowego, trzeba będzie pozywać osobę, która otrzymała darowiznę.

 

Uwaga 1: ma znaczenie, jakie umowy zawierał za życia ten spadkodawca i czy na pewno były to darowizny.

Uwaga 2: przepisy dotyczące doliczania darowizn też do prostych nie należą, przewidziane są też w treści przepisu pewne terminy. Ma też pewne znaczenie, kto był stroną umowy darowizny – czy darowiznę otrzymało jedno z dzieci takiego spadkodawcy czy właśnie np. wspomniany wcześniej kuzyn czy sąsiadka.

 

Jednak – jak widzisz – brak testamentu nie oznacza automatycznie, iż zachowek staje się nieaktualny.

Gdyby tak było, bardzo łatwo byłoby obejść przepisy dotyczące zachowku i za życia “porozdawać” swój majątek.

To sprawdźmy teraz, co wynika z orzecznictwa w tej kwestii:

 

[kliknij aby kontynuować…]

Napisałeś testament? To świetnie, ale…

Katarzyna Skowrońska14 lutego 2020Komentarze (1)

Wiele razy na blogu wskazywałam, iż napisanie przemyślanego testamentu jest dobrym pomysłem. Mówiłam, iż warto rozważyć takie działanie, także (zwłaszcza) w sytuacji gdy jako młody człowiek prowadzisz swoją firmę, masz dzieci z kilku związków czy też pozostajesz w związku nieformalnym. Pamiętasz też zapewne, iż w małżeństwach które nie mają dzieci, małżonek nie jest jedynym spadkobiercą – w przypadku dziedziczenia ustawowego.

Tak więc znasz zalety i korzyści, jakie daje przemyślany testament i taki też testament właśnie napisałeś.

To bardzo istotne, ale… pozostaje jeszcze (co najmniej) jedna ważna sprawa.

 

Testament. Czy pomyślałeś o tym, że…

 

Ktoś (spadkobiercy) powinni wiedzieć o tym, iż napisałeś testament?

Zastanowiłeś się skąd ci spadkobiercy w przyszłości będą wiedzieli o tym, że istnieje jakiś testament?

Chyba wiele już razy wspominałam, iż dobrym pomysłem jest testament w formie notarialnej. Taki testament znacznie łatwiej odnaleźć, niż testament w zwykłej pisemnej formie.

 

Na marginesie: przepisy prawa spadkowego przewidują taką instytucję jak “wykonawca testamentu”.

Może to okaże się dobrym pomysłem w Twoim przypadku?

Jeśli tak uznasz, to wskaz taką osobę właśnie w treści testamentu.

 

Możesz oczywiście powiedzieć spadkobiercom o fakcie sporządzenia testamentu. Ale są sytuacje, kiedy może okazać się to niekoniecznie dobrym pomysłem. Możesz też rozważyć poinformowanie o tym fakcie (a dobrze byłoby tez o miejscu, gdzie testament będzie przechowywany) innej osoby, spoza kręgu spadkobierców. Możliwości są więc –  jak sam widzisz – różne. Teraz – choć w skrócie – dwa słowa o rozwiązaniu pewnym i wartym zastosowania w praktyce.

Może jeszcze tego nie wiesz, ale istnieje coś takiego jak rejestr testamentów – NORT.

Istnieje nie od dziś, niedługo minie 10 lat od jego powstania.

Więcej informacji znajdziesz tu.

Jeśli pojawią się pytania dotyczące tego zagadnienia, odpowiem w osobnym wpisie.

Zarejestrowanie testamentu nie wiąże się z dodatkowym kosztem.

Dlatego też tym bardziej warto rozważyć takie działanie – ułatwi to znacząco spadkobiercom poszukiwanie testamentu.

 

Praktyczny aspekt

 

To, o czym piszę ma bardzo praktyczne znaczenie:

jeśli już decydujesz się na napisanie testamentu to przecież zależy Ci,  aby w przyszłości nabycie spadku nastąpiło zgodnie z Twoja wolą wyrażoną w testamencie, prawda?

Zdarza się – i to częściej niż myślisz, że  spadkobiercy nie wiedzą o testamencie. W takiej sytuacji ktoś składa wniosek do sądu o stwierdzenie nabycia spadku według zasad ustawowych… i nabycie spadku następuje według zasad ustawowych. Bywa, iż ktoś znajduje testament przypadkiem nawet po upływie znacznego czasu od daty orzeczenia sądu w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku.

 

Owszem, przepisy – tym razem kodeksu postępowania cywilnego – przewidują też takie sytuacje.

Wspominałam już o takich sytuacjach. Wkrótce jednak wrócę do tematu.

“Odkręcenie” całej sytuacji – choć  możliwe  – jest niestety dość (czasem nawet bardzo) trudne.

Nie po to też pisze się testament, aby sąd orzekł o nabyciu spadku według reguł ustawowych, bo nikt nie złożył tego testamentu w sądzie, prawda?

 

Tak, testament możesz zmienić czy też odwołać, jeśli tylko uznasz, iż są podstawy aby to zrobić.  To twoja decyzja i nie musisz się tłumaczyć, dlaczego chcesz to zrobić.

Tylko znowu: jeśli zdecydowałeś napisać kolejny testament (być może też odwołać wszystkie wcześniejsze testamenty) to zastanów się jak osoby, które powołujesz do dziedziczenia w tym ostatnim testamencie dowiedzą się w przyszłości o tym fakcie.

 

A jeśli masz wątpliwości w kwestii tego czym jest “przemyślany” testament i jakie rozwiązanie będzie dobre w Twoim konkretnym przypadku: napisz do mnie maila, wspólnie się nad tym zastanowimy.

Może wydawać się, że to żadna różnica, ale… to dwie całkowicie różne sprawy – zupełnie różne instytucje prawa spadkowego.

Terminy te używane są czasami zamiennie, ale to błąd – chodzi bowiem o coś całkiem innego.

 

Odrzuca się spadek już po śmierci spadkodawcy.

Jest na takie działanie przewidziany bardzo konkretny termin.

Nie można odrzucić spadku w każdym czasie.

 

Odrzucenie spadku:

Zgodnie z treścią przepisu:

 

Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania.

 

Tak więc: jeśli spadkodawca pozostawił (tylko) długi, spadkobierca może w ustawowym terminie udać się do kancelarii notarialnej.

Jeśli jednak osoba, która odrzuca spadek ma dzieci, powstanie konieczność, aby dzieci tez odrzuciły spadek.

W sytuacji gdy dzieci są małoletnie, potrzebna będzie zgoda sądu – aby to odrzucenie spadku mogło skutecznie nastąpić.

 

Ze zrzeczeniem się spadku jest już inaczej.

otóż to zrzeczenie się spadku ma formę … umowy.

Tak – umowy. Między żyjącymi osobami, w formie aktu notarialnego.

 

Zrzeczenie się dziedziczenia:

Zobacz co dokładnie stanowi przepis:

 

Spadkobierca ustawowy może przez umowę z przyszłym spadkodawca zrzec się dziedziczenia po nim.

Umowa taka musi mieć formę aktu notarialnego.

 

Pewnie zapytasz co ze zstępnymi w przypadku takiej umowy?

otóż jest w kodeksie przepis, który jasno odnosi się do takiej sytuacji:

Zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje również zstępnych zrzekającego się  – chyba że umówiono się inaczej.

Zrzekający się oraz jego zstępni, których obejmuje zrzeczenie się dziedziczenia, zostają wyłączeni od dziedziczenia, tak jakby nie dożyli  otwarcia spadku.

 

Czy takie zrzeczenie się dziedziczenia ma w ogóle sens?

Tak, ma sens. I to nie tylko wtedy, gdy przyszły spadkodawca ma same długi.

Zrzeczenie się dziedziczenia może też być elementem przemyślanego planowania spadkowego.

Napiszę o tym dokładnie w jednym z kolejnych artykułów.

A czy taka umowa podpisana przed notariuszem wiąże “raz na zawsze”?

Otóż… wcale nie musi tak być.

Przepis jasno przewiduje, iż:

zrzeczenie się dziedziczenia może być bowiem uchylone – przez umowę między tym, kto zrzekł się dziedziczenia, a tym po kim dziedziczenia się zrzeczono. Tak – taka umowa też musi mieć formę aktu notarialnego.

 

Sam więc widzisz: odrzucenie spadku i zrzeczenie się dziedziczenia to zupełnie różne sprawy.

 

A jeśli chodzi o przemyślane planowanie spadkowe:

masz wątpliwość, co najlepiej sprawdzi się w Twojej konkretnej sytuacji?

Chcesz o tym porozmawiać?

Napisz do mnie maila, postaram się doradzić najlepsze rozwiązanie.

Zapis windykacyjny a spółka osobowa

Katarzyna Skowrońska14 stycznia 2020Komentarze (0)

Zastanawiasz się co zapis windykacyjny może mieć wspólnego ze spółkami osobowymi (uregulowanymi w kodeksie spółek handlowych)?

Otóż może mieć coś wspólnego, a już na pewno od początku stycznia tego roku, kiedy weszła w życie pewna – całkiem istotna dla wspólników spółek osobowych – zmiana w treści przepisu dotyczącego własnie zapisu windykacyjnego

Zapis windykacyjny to naprawdę praktyczna instytucja prawa cywilnego – pozwala na bardziej precyzyjne rozporządzenie swoim majątkiem, a dokładnie rzecz ujmując na przekazanie określonych rzeczy (i praw) na rzecz konkretnych osób.

Tak jak inne przepisy dotyczące prawa spadkowego – te dotyczące zapisu windykacyjnego znajdują się w kodeksie cywilnym.

 

Zapis windykacyjny w kodeksie cywilnym

 

Zgodnie z treścią przepisu:

 

Przedmiotem zapisu windykacyjnego może być:

1/ rzecz oznaczona co do tożsamości;

2/ zbywalne prawo majątkowe

3/ przedsiębiorstwo lub gospodarstwo rolne

4/ ustanowienie na rzecz zapisobiercy użytkowania lub służebności

a od początku stycznia tego roku także:

5/ ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej

 

Jak więc widzisz: jest w treści tego przepisu odpowiedź na pytanie co może mieć wspólnego zapis windykacyjny ze spółką osobową.

Jeśli jesteś wspólnikiem takiej spółki i zastanawiasz się nad sporządzeniem przemyślanego testamentu:

może to właśnie bardzo dobre rozwiązanie dla Ciebie?

Pamiętaj, iż jeśli decydujesz się na zapis windykacyjny, testament musi mieć formę aktu notarialnego.

Tak: udziały w spółce z o.o. (spółka z o.o. to spółka kapitałowa) mogły od dawna – i dalej mogą – być przedmiotem zapisu windykacyjnego.

Właśnie tak: zdecydowanie zachęcam do pisania przemyślanych testamentów – w szczególności jeśli prowadzisz swoją działalność czy też jesteś wspólnikiem w spółce.

 

A jeśli już mowa o działalności gospodarczej:

może prowadzisz swoją firmę nie w formie spółki, ale masz po prostu “zwykłą” działalność gospodarczą?

Tu mała uwaga: taka działalność może być prowadzona w bardzo dużym wymiarze, osiągane przychody mogą być naprawdę wysokie, zatrudnionych może być też wielu pracowników… W takich sytuacjach tym bardziej warto pomyśleć o przyszłości.

Pamiętasz, że od ponad roku obowiązuje ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej?

Wspominałam o tym, gdy ustawa weszła w życie.

W najbliższym czasie – gdy ustawa ta obowiązuje już od ponad roku – planuję kilka artykułów bardziej szczegółowo przybliżających regulacje tej ustawy.