Sukcesja
Prowadzisz firmę. Masz setki, jeśli nie tysiące spraw na głowie: umowy, klienci, pewnie też kredyty, pracownicy, cała masa różnych zobowiązań? Myślisz codziennie o firmie i robisz wszystko, aby rozwijać swoją firmę?
Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, co byłoby z firmą, której poświęciłeś tyle czasu i energii gdyby nagle co się Tobie stało? Wiesz, co dzieje się z firmą po śmierci przedsiębiorcy? Czy wiesz, że są obecnie przepisy, które – choć w pewnym zakresie – umożliwią kontynuowanie działalności?
Prowadzisz działalność w formie spółki cywilnej? Wiesz, co by się stało, gdyby nagle zabrakło Twojego wspólnika? Wiesz, co wynika z treści umowy spółki? Masz świadomość tego, co stałoby się ze spółką w sytuacji śmierci wspólnika? Rozważałeś tę kwestię? Rozmawialiście o tym ze wspólnikami?
A może prowadzisz działalność w formie spółki z o.o.? I myślisz, iż te kwestie w ogóle Cię nie dotyczą, gdyż przecież spółka z o.o. to osoba prawna, czyli zupełnie oddzielny od wspólników „byt prawny?” Tak, ale czy wiesz, iż udziały w spółce podlegają dziedziczeniu? Chcesz, aby w „Twojej” spółce znalazły się nagle obce osoby?
W każdej sytuacji dobrze jest rozważyć te kwestie. W przypadku działalności w formie spółki dobrze jest też przeanalizować treść umowy pod tym kątem. I omówić tę kwestię ze wspólnikami. Możesz też skonsultować swoją sprawę z doświadczonym prawnikiem.
Zobacz wpisy
Zarząd sukcesyjny – co to właściwie jest i w jakim celu się go powołuje?
Śmierć właściciela tzw. jdg czyli jednoosobowej działalności gospodarczej niesie ze sobą nie tylko ogromny ciężar emocjonalny dla rodziny, ale także poważne konsekwencje prawne i gospodarcze. Poważnie zabrzmiało, prawda? Pewnie tak, bo też i temat jest poważny. Czy wiesz, ile jest w Polsce właśnie takich „jotdegie”. Bardzo dużo. No dosłownie całe miliony. I może jdg brzmi mniej poważnie, niż spółka z o.o., prawda? Też tak pomyślałeś, że jak jdg to jakaś […]
Miałam nadzieję, że to się nie stanie, ale jednak nadeszła…
Mowa oczywiście o jesieni. Po tak pięknym wrześniu miałam nadzieję, że „prawdziwa” jesień po prostu nie przyjdzie. Niestety stało się inaczej. Taka pogoda jak dziś nie zachęca do długich spacerów. Cóż, można za to napisać jakiś pozew, albo chociaż kilka artykułów na blog… A skoro tak, to właśnie siedzę i piszę, mimo wszystko mając nadzieję, że to tylko chwilowy atak jesieni. I jeśli już o wpisach na blog mowa: zastanawiałeś się kiedyś, co będzie w przyszłości z działalnością gospodarczą, […]