Slider

Testament gdy mieszkasz za granicą

Jak już wiesz, dziedziczenie testamentowe ma pierwszeństwo przed dziedziczeniem ustawowym.

Tzn. dopiero jak nie napiszesz żadnego testamentu, dziedziczenie nastąpi na podstawie reguł ustalonych w ustawie, czyli w kodeksie cywilnym.

Temu, jak napisać testament, poświęciłam wiele wpisów na tym blogu.

Jest jednak coś, do czego muszę wrócić, a nawet dokładnie przytoczyć podstawę prawną.

 

Dość banalnym pozostaje stwierdzenie, iż bardzo wielu Polaków wyjechało “za pracą” do innych krajów i właśnie np. w Niemczech, Holandii czy Hiszpanii ułożyło sobie życie na nowo.

Mieszkasz w innym kraju unijnym niż Polska?

Jest coś, o czym musisz pamiętać, jeśli chcesz napisać testament.

Wspominałam już kiedyś (chyba nawet niejeden raz) iż przepisy prawa polskiego to jeszcze nie wszystko.

Oprócz polskich ustaw są też rozporządzenia unijne.

jest też takie rozporządzenie, które dotyczy tematyki spadkowej.

Mam tu na myśli rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 650/2012 w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz w sprawie ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego.

Całkiem długi ten tytuł, prawda? (zdarzają się dłuższe, ale ten i tak nie należy do krótkich)

 

Zgodnie z tym, co stanowi rozporządzenie:

 

Zacznijmy od art. 4 rozporządzenia dotyczącego jurysdykcji ogólnej.

Sądy państwa członkowskiego, w którym zmarły miał swoje miejsce zwykłego pobytu w chwili śmierci, mają jurysdykcję do orzekania co do ogółu spraw dotyczących spadku.

Widzisz? Nie spodziewałeś się takiego rozwiązania?

Ok, to był art. 4. Zaraz po nim jest oczywiście art. 5 – zatytułowany “umowa prorogacyjna”

Do tematyki samego rozporządzenia wrócę jeszcze wiele razy w kolejnych wpisach.

W tym wpisie chciałam zwrócić szczególną uwagę na inny przepis rozporządzenia.

A mianowicie chodzi mi o treść art. 22. Artykuł ten znajduje się w rozdziale III – zatytułowanym “prawo właściwe”

 

Testament, gdy mieszkasz poza Polską

 

Zgodnie ze wspomnianym powyżej art. 22

Każdy może dokonać wyboru prawa państwa, którego obywatelstwo posiada w chwili dokonywania wyboru lub w chwili śmierci jako prawa, któremu podlega ogół spraw dotyczących jego spadku.

I dalej:

Wybór prawa musi być dokonany w sposób wyraźny w oświadczeniu w formie rozrządzenia na wypadek śmierci lub musi wynikać z postanowień takiego rozrządzenia.

 

Jeśli mieszkasz na stałe poza Polską – zapamiętaj proszę ten artykuł.

A jeśli będziesz pisać swój testament, zastanów się nad odpowiednim sformułowaniem testamentu.

 

Znasz może nawet przepisy prawa polskiego?

To bardzo dobrze, ale niestety może to okazać się niewystarczające.

Może nawet w ogóle się nad tą kwestia nie zastanawiałeś, wychodząc z założenia, iż jeśli masz (tylko) polskie obywatelstwo, to zawsze będą mieć zastosowanie przepisy prawa polskiego?

No to nie, nie tak to działa.

Na szczęście, jak możesz się przekonać: masz wybór!

 

Nie znam przepisów prawa spadkowego obowiązujących we wszystkich krajach unijnych, ale wiem, jak bardzo potrafią się one różnić od tych, które obowiązują w Polsce.

Czasem naprawdę bardzo, nawet jeśli chodzi o tak ważną kwestię, jak określenie kręgu spadkobierców ustawowych.

Zaraz, a może wcale nie chcesz, aby w przyszłości do spraw spadkowych miało zastosowanie prawa polskie?

Może po prostu przepisy kraju, w którym mieszkasz na stałe bardziej odpowiadają Twojej sytuacji i potrzebom?

Jeśli tak, to nic w tym złego.

Tylko: przeczytaj dokładnie przepisy rozporządzenia i podejmij świadomie decyzję, jaką uznasz za najlepszą w swojej konkretnej sytuacji.

Masz jakiekolwiek wątpliwości?

Dobrze będzie skonsultować się z adwokatem w miejscu zamieszkania.

Mówiłam już : dobrze napisany i przemyślany testament to naprawdę istotna kwestia.

 

Jeśli mieszkasz na stałe w innym państwie unijnym, jest jeszcze jedna kwestia, którą trzeba rozważyć.

Akt poświadczenia dziedziczenia i co dalej?

Od całkiem długiego już czasu jest możliwość, aby  sprawę spadkową “załatwić” w kancelarii notarialnej.

To znaczy:

notariusz może sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia – jeśli spełnione są przesłanki opisane w ustawie prawo o notariacie.

Akt poświadczenia dziedziczenia to dokument, z którego wynika kto jest spadkobiercą.

Wspominałam już o tych przesłankach i wobec wielu pytań dotyczących tego tematu pewnie wkrótce do niego powrócę.

Aby jednak sporządzenie tego dokumentu było możliwe, w kancelarii musza stawić się wszyscy spadkobiercy ustawowi.

Niestety nie wystarczy, iż przyjdzie tylko osoba, na której rzecz sporządzony został ten testament.

I wierz mi – ma to sens,

Spadkodawca mógł przecież pozostawić kilka zupełnie różnych testamentów.

Spadkobiercy muszą się stawić w kancelarii notarialnej – i co więcej : nie mogą być skonfliktowani w kwestiach dotyczących dziedziczenia. Jeśli choć jedna z osób będzie podważać testament, o sporządzeniu przez notariusza aktu poświadczenia dziedziczenia trzeba będzie zapomnieć. W takiej sytuacji pozostanie tylko droga sądowa.

Gdy będziesz już dysponować takim dokumentem jak akt poświadczenia dziedziczenia, nie będzie potrzeby aby składać w sądzie wniosek o stwierdzenie nabycia spadku.

Jeśli zależy Ci na przeprowadzeniu sprawy możliwie szybko: zastanów się nad taką opcją.

 

Chcesz dokładnie wiedzieć, jak wygląda cała procedura?

Przeczytaj art. 95a i dalsze ustawy Prawo o notariacie.

 

Ok, masz już w szufladzie akt poświadczenia dziedziczenia – i co dalej?

 

Pamiętasz, jak pisałam że stwierdzenie nabycia spadku to jedno, a dział spadku to drugie?

W sytuacji gdy jest kilku spadkobierców (najprawdopodobniej) potrzebny będzie dział spadku.

Notariusz na etapie poświadczania dziedziczenia nie zajmuje się ustaleniem tego, co wchodziło w skład spadku. Zupełnie tak jak sąd nie zajmuje się tym co wchodzi w skład spadku na etapie sprawy o stwierdzenie nabycia spadku.

 

Nie ma przepisu, który nakazywałby przeprowadzenie działu spadku i nie ma też takiego przepisu, który zakreślałby termin, w którym dział spadku należy przeprowadzić.

Jednak z takim działem spadku nie warto zwlekać.

O tym, dlaczego nie warto już pisałam, ale w skrócie przypomnę:

Im więcej czasu minie, tym porozumienie może być trudniejsze, a przede wszystkim trudniejsze może być ustalenie co dokładnie wchodziło w skład spadku. Kwestią sporną staje się też rozliczenie nakładów ponoszonych np. na nieruchomość, kosztów związanych z nieruchomością i w końcu gdy jeden ze współwłaścicieli umrze, powstaje konieczność kolejnej sprawy o stwierdzenie nabycia spadku i konieczność porozumienia z nowymi współwłaścicielami.

 

Może być tak, iż jesteś jedynym spadkobiercą i nie będzie konieczności przeprowadzania działu spadku.

Nawet w takiej sytuacji powinieneś pamiętać o kilku sprawach.

 

Inne ważne kwestie to :

 

-dokonanie wpisu w księdze wieczystej – w dziale II

(w tym właśnie dziale księgi wieczystej wpisany jest właściciel nieruchomości)

-zgłoszenie nabycia spadku w Urzędzie Skarbowym

(jeśli dziedziczysz po osobach z najbliższej rodziny nie będzie konieczności zapłacenia podatku od spadku, ale trzeba pamiętać, aby nie przekroczyć terminu do zgłoszenia nabycia spadku w US)

Tak, zdecydowanie jestem zwolenniczką myślenia o przyszłości i o tym, co by było gdyby… Tak, jestem zwolenniczką pisania przemyślanych testamentów. (z naciskiem na “przemyślanych”)

Tak, testament to dobry pomysł.

Przypomnę tylko : testament ma pierwszeństwo przed dziedziczeniem ustawowym.

Czy jednak testament zawsze rozwiązuje wszystkie problemy?

Niestety, chyba nie ma “czegoś”, co rozwiąże wszystkie problemy.

Co więcej – źle napisany testament generuje problemy, o których byś nawet nie pomyślał.

Po pierwsze: wiesz już na pewno czym jest zachowek.

Jeśli więc w testamencie wskażesz jako spadkobiercę tylko jedno ze swoich dzieci, to bardzo prawdopodobne, iż to pominięte dziecko (dzieci) wystąpią z pozwem o zachowek.

I tak – dla tej pozwanej osoby najprawdopodobniej będzie to spory problem.

Po drugie : może też być tak, iż piszesz testament jako osoba stanu wolnego, a następnie zawierasz związek małżeński.

Albo wręcz przeciwnie: w testamencie wskazałeś jako jedynego spadkobiercę ukochaną żonę, a potem doszło do rozwodu.

Przez sam fakt zmiany stanu cywilnego taki napisany wcześniej testament nie zniknie i nie straci swojej ważności.

Tu jednak istotna uwaga:

w każdej sytuacji możesz zmienić lub odwołać napisany wcześniej testament, ale pamiętaj : nikt nie zrobi tego za Ciebie.

Jeśli napisałeś wcześniej testament, a znacząco zmieniła się twoja sytuacja życiowa i osobista (ślub/rozwód/narodziny dziecka) to tak – zastanów się, czy napisanego wcześniej testamentu nie zmienić.

Po trzecie: chcesz w testamencie przekazać konkretne rzeczy dla konkretnych osób? Jest taka możliwość, ale w takiej sytuacji decyduj się na testament w formie notarialnej. Jeśli w zwykłym, odręcznym testamencie wskażesz komu ma przypaść jaki składnik twojego majątku to nie: taki testament nie rozwiąże problemów związanych z dziedziczeniem.

(żeby nie było nieporozumień: testament pisany odręcznie jest ważny, ale jeśli chcesz skorzystać z instytucji zapisu windykacyjnego to wybierz formę notarialną)

Oczywiście to jeszcze nie wszystko

 

Jeśli w takim testamencie notarialnym jednemu z dzieci zapiszesz dom, a drugiemu tylko samochód (o wartości stanowiącej ułamek wartości domu) to tak – w takiej sytuacji tez będzie problem.

Tak więc po czwarte:

jeśli zdarzyłoby się tak, iż powołujesz do dziedziczenia w testamencie kilka osób (albo jeszcze gorzej : powołujesz do dziedziczenia tylko jednego spadkobiercę),a  ta osoba umrze wcześniej niż Ty, natomiast Ty nie zmienisz testamentu to tak: niestety mogą być komplikacje.

Oczywiście to zapewne jeszcze nie wszystkie komplikacje, jakie mogłyby wystąpić w sytuacji mało przemyślanego testamentu.

I jeszcze raz: nie – rozporządzenie całym majątkiem za życia – w formie darowizn – też nie rozwiązuje kwestii związanych z dziedziczeniem. Wracamy tu znowu do zagadnienia zachowku.

Widzisz?

To wcale nie jest aż tak proste, jak mogłoby się wydawać.

I zmierzając już do końca tego wpisu:

tak, testament napisany w całości odręcznie będzie ważny.

Podkreślam: w całości pismem odręcznym, nie wystarczy tylko odręczny podpis.

To teraz po piąte:

co z tego, że napiszesz bardzo dobry testament, jeśli zostanie on  przypadkiem zniszczony, bądź też całkiem celowo schowany przez kogoś, kto nie zgadza się z jego treścią? Takie sytuacje naprawdę się zdarzają.

Między innymi dlatego powstał rejestr testamentów NORT, gdzie taki testament może być zarejestrowany.

Dlatego też jeszcze raz: zastanów się nad wizytą w kancelarii notarialnej jeśli chcesz zminimalizować ryzyko związane z pisaniem testamentu.

Na szczęście każdą wspomnianą w tym wpisie sytuację można przewidzieć. I można tak napisać testament, aby jak najpełniej oddawał wolę osoby, która ten testament spisuje.

Mówiłam przecież, iż (prawie) zawsze można znaleźć jakieś rozwiązanie?

Dobra wiadomość: możliwe – zarówno w sądzie, jak i u notariusza.

Do sądu wniosek o stwierdzenie nabycia spadku można złożyć zawsze.

Aby notariusz mógł sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia, muszą być spełnione przesłanki określone w ustawie Prawo o notariacie.

W kancelarii notarialnej muszą też stawić się wszyscy spadkobiercy ustawowi.

Ale: tak jak już kilka razy pisałam:

spraw o stwierdzenie nabycia spadku nie dotyczy przedawnienie.

Co oznacza, iż taką sprawę można “załatwić” nawet po kilku czy kilkunastu latach od śmierci spadkodawcy.

W wielu przypadkach możliwe będzie sporządzenie przez notariusza aktu poświadczenia dziedziczenia – w takiej sytuacji nie ma już potrzeby składania w sądzie wniosku o stwierdzenia nabycia spadku.

Tak, wspominałam też, że nie warto tak długo czekać i odkładać przeprowadzenia tej sprawy na tzw. “potem”.

Powodów, dla których nie warto czekać i  odkładać przeprowadzenia sprawy spadkowej jest kilka.

Jeden z takich powodów to ryzyko, iż… ktoś ze spadkobierców umrze, a wtedy sprawy mogą się mocno skomplikować.

Nie wspominam już o tym, iż w przypadku działu spadku rozliczenie nakładów i ustalenie wartości poszczególnych składników masy spadkowej może okazać się znacznie trudniejsze.

(do tej kwestii jeszcze powrócę w jednym z kolejnych wpisów)

Tak więc jeszcze raz:

 

po upływie sześciu miesięcy od śmierci spadkodawcy możesz przeprowadzić sprawę spadkową.

I tak:

są terminy 6 miesięcy, których zdecydowanie nie należy przekraczać.

W sytuacji gdy podjąłeś decyzję, że jednak chcesz spadek odrzucić, zrób to w ciągu sześciu miesięcy od kiedy dowiedziałeś się – jak to stanowi przepis – o swoim powołaniu do dziedziczenia.

To właśnie przykład takiego terminu, którego nie można przekroczyć.

Są też inne terminy 6 miesięcy, o których dobrze jest pamiętać:

na przykład termin do zgłoszenia nabycia spadku w Urzędzie Skarbowym.

Tak, o tym terminie musisz pamiętać – gdy już notariusz sporządzi akt poświadczenia dziedziczenia, albo gdy sąd orzeknie w twojej sprawie o stwierdzenie nabycia spadku.

Obecnie obowiązujące przepisy przewidują zwolnienie podatkowe – w przypadku dziedziczenia po osobach z najbliższej rodziny. Konieczne jest jednak zgłoszenie nabycia spadku (na specjalnym, przewidzianym do tego celu) formularzu.

Niegodność dziedziczenia – co to oznacza?

Spadkodawca może wydziedziczyć osoby będące spadkobiercami ustawowymi.

O przyczynach wydziedziczenia pisałam już wiele razy.

Jeśli nie pamiętasz : zobacz co dokładnie stanowi art. 1008 kodeksu cywilnego.

Oprócz przepisów dotyczących wydziedziczenia jest jeszcze coś, o czym warto pamiętać.

Chodzi mianowicie o niegodność dziedziczenia.

Zgodnie z treścią przepisu :

 

Spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeśli:

1/ dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy

2/ podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności

3/ umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego

 

Tak więc: tu już nie decyduje spadkodawca, ale sąd – jeśli będą spełnione wskazane w treści przepisu przesłanki.

Czyli jak widzisz: chodzi o naprawdę poważne sytuacje.

(o tym, jak rozumieć użyte w treści przepisu określenie “ciężkie przestępstwo” opowiem w osobnym wpisie)

Taki spadkodawca mógłby nawet nie mieć pojęcia, iż ktoś podrobił w jego imieniu testament.

(a w tej sytuacji nie mógłby sam podjąć żadnych działań)

Musisz przyznać, iż byłoby zwyczajnie niesprawiedliwe, gdyby ktoś kto podrobił testament, uzyskiwał znaczące korzyści w oparciu o taki podrobiony testament.

Dlatego właśnie warto pamiętać, iż jest przewidziana w przepisach “niegodność dziedziczenia”.

 

Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku.

Tak – aby sąd mógł orzec w tej kwestii, ktoś musi wystąpić z taką sprawą do sądu.

I tak : bardzo ważne będzie postępowanie dowodowe.

Czyli: jak coś twierdzisz przed sądem, powinieneś to udowodnić.

Czas na wniesienie takiej sprawy nie jest jednak nieograniczony.

Z treści przepisu wynika, iż:

uznania spadkobiercy za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes.

Tak więc – jak widzisz krąg uprawnionych jest dość szeroki.

(no tak, najczęściej w praktyce taką sprawę “zakładają” inne osoby uprawnione do dziedziczenia)

I jeszcze termin do wniesienia takiej sprawy do sądu – bo to dość istotna kwestia.

Osoba ta z takim żądaniem może wystąpić w ciągu roku od dnia, w którym dowiedziała się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem trzech lat od daty otwarcia spadku.

 

Zgodnie z orzecznictwem:

Niegodność dziedziczenia występuje w sytuacjach wyjątkowych, kiedy postępowanie spadkobiercy jest tak dalece naganne, iż uzasadnia odsunięcie go od dziedziczenia po określonym spadkodawcy. Stąd możliwość uznania spadkobiercy za niegodnego ma miejsce wyłącznie przy zaistnieniu przesłanek enumeratywnie wymienionych w k.c., których istnienie musi zostać należycie udowodnione.

 

A jak to wygląda procesowo?

Czy można takiej “niegodności” dochodzić w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku?

Znowu odpowiedź znajdujemy w orzecznictwie:

Sprawy o uznanie spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia podlegają rozpoznaniu w procesie, a nie w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku.

 

A tak poza tematem…

czy wiesz, że blog istnieje już sześć lat??

Dziedziczenie : testament lub ustawa

Tak, wiem : to oczywiste (nie wiem nawet ile razy już to pisałam)

W sytuacji gdy spadkodawca nie zostawił testamentu, dziedziczenie następuje na podstawie zasad określonych w ustawie.

Zgodnie z treścią przepisu:

Rozrządzić majątkiem na wypadek śmierci można jedynie przez testament.

(czyli: nie są przewidziane “umowy o dziedziczenie”)

tak: jest coś takiego, jak umowne zrzeczenie się dziedziczenia, o czym kilka razy już pisałam. To jednak nieco inna historia.

(jeśli masz jakieś wątpliwości w tym temacie, napisz w komentarzach, jeśli będzie taka potrzeba, wkrótce wrócę do tematu)

Tak już jest : albo testament, albo ustawa.

 

Tak też dokładnie stanowi przepis:

Powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu.

Ustawa czyli kodeks cywilny, a dokładnie przepisy art. 931 i dalsze.

 

Wniosek z tego jest też taki:

sąd nie może orzec dowolnie w kwestii tego, kto dziedziczy.

Jeśli nie ma testamentu, dziedziczą spadkobiercy ustawowi.

 

Może jednak tak być, iż testament jest nieważny.

Na pewno nie będzie ważny “testament” napisany na komputerze i tylko podpisany przez spadkodawcę.

 

Zgodnie z orzecznictwem:

“w myśl art. 926 § 2 kc dziedziczenie ustawowe co do całości spadku następuje wtedy, gdy spadkodawca nie powołał spadkobiercy albo gdy żadna z osób, które powołał nie chce lub nie może być spadkobiercą. W świetle tego przepisu nie może być wątpliwości, że spadkodawca nie powołał spadkobiercy, o ile sporządzony przez niego testament okazał się nieważny.”

I tak:

prawo spadkowe przewiduje wiele różnych instytucji – zapis, zapis windykacyjny, podstawienie, wydziedziczenie to niektóre z takich właśnie instytucji prawa spadkowego.

Z jakiegoś powodu prawo podatkowe nie należało do moich ulubionych przedmiotów. Znacznie bliższe było mi zawsze prawo cywilne.

Jednak gdy prawo podatkowe “zazębia” się z prawem cywilnym nie sposób nie wspomnieć o tym na blogu.

Czas bardzo szybko “biegnie” i oto już minął miesiąc, odkąd weszły w życie nowe przepisy.

(a przepisy te weszły w życie z początkiem stycznia 2019 r.)

I co może wydać Ci się zaskakujące – przepisy w nowym brzmieniu są bardziej korzystne dla spadkobierców.

Jeszcze tylko słowo wyjaśnienia:

inną kwestią jest podatek od spadku, a inną podatek dochodowy.

Jak już wspominałam w jednym z ostatnich wpisów – w przypadku dziedziczenia po osobach z najbliższej rodziny (gdy osoba ta zmarła po 1.01.2007 r.) przysługuje zwolnienie podatkowe, jest tylko konieczność zgłoszenia nabycia spadku do US.

No ale właśnie mówię:

podatek od spadku to jedno, a podatek dochodowy to drugie.

 

I właśnie zmiany w ustawie o podatku dochodowym.

Często było tak, iż spadkobierca chciał (lub wręcz musiał) odziedziczone mieszkanie sprzedać.

Może dlatego, bo mieszkał w innym mieście czy nawet w innym kraju?

Albo musiał sprzedać mieszkanie, bo pojawiła się konieczność zapłaty zachowku?

Przyczyn aby szybko sprzedać mieszkanie mogło być wiele.

I właśnie w sytuacji szybkiej sprzedaży odziedziczonego mieszkania pojawiał się spory problem.

Problem, czyli całkiem spory podatek dochodowy na horyzoncie.

Jak było dotychczas z tym podatkiem?

Po przeprowadzeniu sprawy spadkowej spadkobierca mógł co  prawda mieszkanie sprzedać, ale jeśli nie minęło 5 lat, trzeba było ten podatek płacić (dochodowy, nie mówię tu o podatku od spadku)

Tak, były przewidziane ulgi w ustawie

(sytuacja, kiedy pieniądze uzyskane  z tytułu sprzedaży nieruchomości spadkobierca przeznaczył w terminie 2 lat na własne potrzeby mieszkaniowe)

A jak jest teraz w 2019 r. ?

 

W sumie dalej jest termin 5 lat.

Ale liczony już zupełnie inaczej.

Obecnie – po zmianie przepisów – termin 5 lat liczy się od czasu nabycia nieruchomości przez spadkodawcę.

I teraz jeszcze coś istotnego – jak  liczymy ten termin?

Jak wspomniałam, termin liczymy od czasu, gdy spadkodawca nabył nieruchomość.

A dokładnie:

termin 5 lat wskazany w ustawie liczymy od końca roku kalendarzowego, w którym spadkodawca nabył nieruchomość.

czyli, aby wyjaśnić to na przykładzie:

 

[kliknij aby kontynuować…]

To jedno z tych pytań, z którym spotykam się bardzo często:

czy jest możliwe, aby w ramach jednego postępowania sąd orzekł o stwierdzeniu nabycia spadku po kilku osobach?

Na przykład : ktoś chciałby przeprowadzić postępowanie spadkowe po swoim ojcu, ale zorientował się, że wcześniej nie było takiej sprawy po dziadku. Albo przeprowadzić w jednym postępowaniu sprawę po obojgu małżonkach.

Przyznasz, że to spora oszczędność czasu i w ogóle spore ułatwienie dla osoby, która zamierza takie postępowanie przeprowadzić.

Tak więc:

Nabycie spadku w jednym postępowaniu – po kilku osobach

 

jest możliwe.

Jest nawet często spotykane w postępowaniach sądowych.

Pozostaje tylko kwestia właściwości sądu.

Jak pewnie pamiętasz, takiego wniosku nie można złożyć w dowolnym sądzie.

Właściwy jest sąd według  ostatniego miejsca stałego pobytu/ zamieszkania spadkodawcy.

Gdy jest to sprawa sprawa spadkowa po jednej osobie, ustalenie właściwego sądu nie powinno być problemem.

Ale już w sytuacji gdy wnosimy o stwierdzenie nabycia spadku po dwóch osobach w jednym postępowaniu, to z tą właściwością sądu może być problem.

Na szczęście jednak to problem z gatunku tych, które można jakoś rozwiązać.

Pomocny może być tu np. art. 508 k.p.c.

Zgodnie z treścią przepisu:

W wypadku gdy sąd właściwy nie może z powodu przeszkody rozpoznać sprawy lub podjąć innej czynności albo gdy wymagają tego względy celowości, sąd nad nim przełożony wyznaczy na posiedzeniu niejawnym inny sąd do rozpoznania sprawy w całości lub części.

i dalej:

wyznaczenie następuje z urzędu albo na przedstawienie sądu właściwego, albo też na wniosek właściwego organu lub osoby zainteresowanej, po wysłuchaniu w razie potrzeby innych osób zainteresowanych.

Tak więc – jest jakieś wyjście.

Oczywiście :

jest kwestia opłaty sądowej, o której trzeba pamiętać.

Jeśli wnosisz o stwierdzenie nabycia spadku w jednym postępowaniu po dwóch osobach, płacisz podwójną opłatę.

A tak na marginesie:

pamiętasz, że już od ponad pół roku nie ma takich zwykłych papierowych znaków opłaty sądowej, jakie były w użyciu jeszcze w styczniu 2018?

(spokojnie, dalej są różne możliwości dokonania takiej opłaty, np. płatność na rachunek bankowy sądu)

Dziedziczenie przez drugą żonę

Jak nie ma testamentu, to dziedziczenie następuje na zasadach określonych w ustawie.

(to już napisałam wiele razy)

A w pierwszej kolejności z ustawy dziedziczy małżonek i dzieci spadkodawcy.

No właśnie: małżonek.

Nie jest i nie było nigdzie napisane, iż chodzi tylko o tego pierwszego małżonka.

Często czytelnicy zadają mi pytanie, czy jeśli to jest druga żona (drugi mąż) to czy też dziedziczy jak nie było testamentu.

Po przeczytaniu powyższego fragmentu tego wpisu domyślasz się już chyba, że tak.

Po prostu: jak nie ma testamentu, to w pierwszej kolejności dziedziczy mąż czy żona oraz dzieci spadkodawcy.

 

Może zapytasz czy to jest sprawiedliwe?

(tzn. to, że ta druga żona, która żoną była np. tylko kilka lat czy nawet krócej, ma dziedziczyć)

Szczerze mówiąc… nie przepadam za takim pytaniem.

Nie przepadam, gdyż odpowiedź na takie pytanie niewiele da pytającemu.

(nawet jeśli coś nie jest sprawiedliwe, to teraz niestety pewnych rzeczy już i tak już w tym momencie raczej nie da się zmienić)

ALE: naprawdę masz wiele możliwości, aby “na przyszłość” uregulować sytuację.

Dokładnie tak, aby było “sprawiedliwie”.

I tak – testament (dodajmy dobrze przemyślany testament) to własnie jedna z takich możliwości.

Oczywiście nie jest to jedynym rozwiązaniem.

Pamiętasz, jak pisałam o tym, na czym polega zrzeczenie się dziedziczenia?

(nie, to zupełnie coś innego niż odrzucenie spadku)

 

Tak więc:

zastanów się, co jest Twoją intencją, a na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie.

 

Inną kwestią jest to, co wchodzi w skład spadku.

 

W takich sytuacjach zawsze też pytam, czy była sprawa o dział spadku/ podział wspólnego majątku z tym pierwszym małżonkiem.

Jeśli takiej sprawy nigdy wcześniej nie było:

Cóż. Teraz sprawa może być bardziej skomplikowana niż myślisz.

(pisałam kiedyś, że nie jest dobrym pomyłem odkładanie spraw o dział spadku czy podział majątku na tzw. kiedyś – nawet jeśli przepisy nie zakreślają maksymalnego terminu aby taką sprawę przeprowadzić)

Może jesteś w takiej właśnie sytuacji?

Tzn. jesteś w kolejnym małżeństwie, ale masz dzieci z poprzedniego małżeństwa, albo po prostu z jakiegoś innego związku?

Tak, sporo osób jest w takiej sytuacji. To nic specjalnie niezwykłego.

Tylko zastanów się przez chwilę: czy te osoby były w stanie “w razie czego” porozumieć się w sprawach majątkowych?

(a może nie wszystkie dzieci są pełnoletnie i w ewentualnych sprawach sądowych byłyby reprezentowane np. przez tego właśnie byłego małżonka)

I na koniec powtarzam to, co zwykle:

każda sprawa jest inna, a czasem ważne są szczegóły, o których byś nawet nie pomyślał.

I jeszcze coś, co też już pisałam: konkubent czy konkubina (partner życiowy/partnerka życiowa, narzeczony czy narzeczona) nie są spadkobiercami ustawowymi.

Dziecko – czyli osoba małoletnia – co do zasady nie może samo zarządzać swoim majątkiem. Co do zasady zajmują się tym rodzice. Zgodnie z treścią przepisu:rodzice obowiązani są sprawować z należytą starannością zarząd majątkiem dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską.

Tak – rodzice nie mogą działać zupełnie dowolnie. Np. nie mogą sprzedać mieszkania, którego właścicielem jest dziecko, nawet jeśli znajdzie się nabywca oferujący korzystną cenę. Ok – rodzice mogą sprzedać (bo przecież dziecko samo nie będzie stroną czynności i nie stawi się w kancelarii notarialnej), ale muszą najpierw uzyskać zgodę sądu.

I znowu podstawa prawna:

rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać zgody na wykonywanie takich czynności przez dziecko.

Czyli rodzice muszą najpierw wystąpić do sądu, aby sąd wydał zgodę na taką czynność.

I tak, bardzo często sąd daje taką zgodę.

Inną kwestią jest jednak zaufanie do rodziców dziecka.

 

Tak dokładnie brzmi przepis kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, konkretnie art. 102 k.r.o.

Może zastanawiasz się, dlaczego piszę o tym na blogu spadkowym?

Otóż ma to pewne (a nawet całkiem głębokie) uzasadnienie.

Dziecko nie może samo zarządzać swoim majątkiem, ale może ten “majątek” posiadać.

Taki majątek dziecko może np. odziedziczyć.

Pewnie pamiętasz z jednego z ostatnich wpisów, iż dziecko może być spadkobiercą – zarówno na podstawie testamentu, jak i ustawy.

I właśnie zbliżamy się do sedna tego wpisu:

 

znowu – zgodnie z treścią przepisu:

w umowie darowizny albo w testamencie można zastrzec, ze przedmioty przypadające dziecku z tytułu darowizny lub testamentu nie będą objęte zarządem sprawowanym przez rodziców.

Zgodnie z treścią przepisu w takiej sytuacji gdy darczyńca lub spadkodawca nie wyznaczył zarządcy, zarząd sprawuje kurator ustanowiony przez sąd opiekuńczy.

Jednak – jak pewnie zauważyłeś: to Ty w pierwszej kolejności możesz ustanowić takiego ‘zarządcę”.

To bardzo praktyczny przepis.

Widzisz – może być tak, iż chciałbyś, aby to twój kilkuletni wnuk był twoim spadkobiercą, ale masz ograniczone zaufanie do swojego syna czy córki. Jeśli masz taką sytuację, pamiętaj że jest taki przepis.

 

Widzisz – są różne możliwości i na większość twoich dylematów znajdzie się rozwiązanie.

Tak, masz rację: napiszę teraz że każda sprawa to inna historia i że warto zdecydować się na formę notarialną testamentu.