Skip to content
Menu

Dziedziczenie nie jest za opiekę

Dziedziczenie nie jest “za opiekę”. Tak jak pisałam już wiele razy:  w sytuacji gdy nie ma testamentu – ma miejsce dziedziczenie na zasadach ustawowych – czyli zgodnie z przepisami ustawy.

Dodajmy – ustawy czyli kodeksu cywilnego.

Często (niestety) mam do czynienia z takimi sytuacjami –  z kilkorga dzieci jedno zostaje ze starszymi rodzicami i przez lata pomaga rodzicom i opiekuje się rodzicami, podczas gdy pozostałe dzieci często nie utrzymują nawet kontaktu z rodzicami.

I – podkreślmy – nie zawsze to zawinione sytuacje, bo jak wiadomo w życiu różnie bywa.

To przypomnijmy jeszcze raz:

Dzieci dziedziczą w równym stopniu. Dzieci z różnych małżeństw i związków pozamałżeńskich. Zgodnie z przepisami ustawy.

Nie ma przepisu, który temu dziecku, które opiekowało się rodzicem, dawałby więcej niż pozostałym dzieciom.

Może uznasz, że to niesprawiedliwe? Cóż, może i tak… choć tu można byłoby długo dyskutować.  Ale z ustawy wszystkie dzieci dziedziczą “po równo”.

Jest jednak i dobra wiadomość!

Każdy może dowolnie dysponować swoim majątkiem. W tym celu można np. napisać testament. To jedno z rozwiązań. Ale warto wiedzieć, że są też inne rozwiązania.

I tak, testament może być całkiem dobrym rozwiązaniem. W takiej sytuacji warto jednak wiedzieć, że jest coś takiego jak “zachowek”.

O zachowku napisałam już na tym blogu naprawdę sporo artykułów. Wierz mi, mogą być to całkiem spore kwoty. I osoba, która odziedziczy np. nieruchomość na podstawie testamentu może zostać postawiona w naprawdę trudnej sytuacji, gdy ktoś faktycznie wniesie do sądu pozew o zachowek.

 

Testament, a może coś innego?

Testament oczywiście można napisać. Trzeba jednak pamiętać, że sprawy spadkowe mogą trwać długo, a zawsze trzeba liczyć się z możliwością, iż ktoś spróbuje testament podważyć.

Oprócz testamentu są inne rozwiązania: kodeks cywilny przewiduje np. umowę darowizny czy dożywocia.

Można więc zadysponować swoim majątkiem jeszcze “za życia”. Można na przykład zdecydować się na umowę darowizny.

Tylko w takiej sytuacji trzeba pamiętać, iż… darowizny co do zasady doliczane są do masy spadkowej.

A w praktyce oznacza to tyle, iż pozostałe dzieci mogłyby w przyszłości domagać się zachowku!

Doliczanie darowizn to dość skomplikowane zagadnienie, pisałam już o tym i na pewno wrócę do tematu. pamiętaj po prostu, iż umowa darowizny – jak każda zresztą czynność prawna – ma swoje konsekwencje. (masz pytania w tym zakresie? Napisz w komentarzach. Ułatwi mi to pisanie kolejnych wpisów)

 

umowa dożywocia

Może słyszałeś już wcześniej o czymś takim, jak umowa dożywocia? Możliwe, że tak – to całkiem popularna instytucja.

Zgodnie z treścią przepisu:

jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie (umowa o dożywocie), powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym.

 

Brzmi skomplikowanie? Może troszkę. Ale to może właśnie być rozwiązaniem. O samej umowie i o tym czy można taką umowę jakoś rozwiązać, napiszę wkrótce osobny wpis.

Napisałam, iż może być to dobrym rozwiązaniem – w konkretnej sytuacji; niestety nie jest tak, iż taka umowa rozwiązuje wszystkie możliwe problemy w każdej sytuacji.

Tak wiec widzisz – są różne opcje, tylko trzeba dostrzec potrzebę działania w tej kwestii. Niestety problem nie rozwiąże się sam – trzeba podjąć odpowiednie działanie.

 

życie pisze różne scenariusze

Jak wspomniałam, mam do czynienia z takimi sytuacjami:

jedno z dzieci opiekowało się starszym rodzicem. Pozostałe mieszkały poza Polską i rzadko utrzymywały kontakt, rzadko też przekazywały jakiekolwiek środki pieniężne.

“Od zawsze” było mówione, że to dziecko, które rodzicem się opiekuje, “przejmie” potem mieszkanie czy dom. Tylko iż sam fakt, że coś było mówione to jeszcze za mało.

I niestety miałam do czynienia z sytuacjami, kiedy zawarcie umowy ze względu na stan zdrowia rodzica stawało się nagle już niemożliwe. A musisz pamiętać, iż takie umowy wymagają formy notarialnej.

Kwota zachowku – często wraz z odsetkami i kosztami sądowymi może stanowić kwotę bardzo dużą,  jedynym wyjściem, aby taką kwotę zdobyć może dla zobowiązanego do zapłaty okazać się sprzedaż odziedziczonego mieszkania.

Wiem, jak różne są sytuacje w życiu.  Wiem, jak ważne są tu relacje rodzinne. Dlatego szukam najlepszego rozwiązania w konkretnej sytuacji.

 

A jeszcze zanim zdecydujesz się “przekazać” swoją nieruchomość”

mała rada –  sprawdź najpierw, co wynika z treści księgi wieczystej nieruchomości. Na pewno jesteś jednym właścicielem nieruchomości?

(to nie jest wcale takie oczywiste; wiesz ile osób np. nie robi sprawy o podział majątku po rozwodzie?)

Ważne też jest to, z jaką formą prawną mieszkania mamy do czynienia – zawarcie umowy dożywocia nie zawsze będzie możliwe.

 

Tak więc: chcesz, aby cały Twój majątek “przypadł” temu z dzieci, które się Tobą zajmuje i z Tobą mieszka – to możliwe, ale musisz podjąć odpowiednie działanie, aby tak się stało.

Tak, to kwestia do przemyślenia. Na spokojnie. Ale jak już przemyślisz to podejmij decyzję i doprowadź do jej realizacji.

Chcesz skonsultować swoją sprawę?

Napisz do mnie. Myślę, iż będę w stanie Ci pomóc.

Będę wdzięczna jeśli udostępnisz wpis osobom, którym się on przyda:
kasia-blog-spadkowy

Jestem adwokatem. Prowadzę kancelarię adwokacką we Wrocławiu. W swojej praktyce zajmuję się sprawami z zakresu prawa spadkowego. Doświadczeniem zdobytym w trakcie aplikacji adwokackiej oraz na salach sądowych dzielę się z Czytelnikami w ramach tego bloga.

Zobacz spis treści

Szukaj

Tematy główne

Artykuły

Archiwum wpisów

Archiwa

Zajrzyj na mój drugi blog o prawie rodzinnym

razem-czy-osobno2

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez adwokat Katarzyna Skowrońska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się wiedzą bezpłatnie. Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie. Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *