Katarzyna Skowrońska

adwokat

Jestem adwokatem. Prowadzę kancelarię adwokacką we Wrocławiu. W swojej praktyce zajmuję się sprawami z zakresu prawa spadkowego. Doświadczeniem zdobytym w trakcie aplikacji adwokackiej oraz na salach sądowych dzielę się z Czytelnikami w ramach tego bloga...
[Więcej >>>]

Konsultacje online +48 601 160 246

Czy warto wnosić sprawę o zachowek?

Katarzyna Skowrońska11 maja 20187 komentarzy

Są takie pytania, na które nawet doświadczonemu adwokatowi trudno odpowiedzieć. Do takich właśnie pytań należy pytanie : “czy warto wnosić sprawę”? Może się już domyślasz, ale odpowiedź pewnie będzie brzmiała: “to zależy”. Zdarza się, i to wcale nie tak rzadko, iż klienci – po uzyskaniu dokładnych informacji – pytają, czy w ogóle warto wnosić do sądu sprawę – na przykład o zachowek.

Bo tak – sprawa potrwa zapewne dość długo i niestety wnosząc sprawę do sądu musisz liczyć się z koniecznością uiszczenia opłaty, która potrafi być dość wysoka. Im wyższej kwoty się domagasz, z tym większą opłatą musisz się liczyć. A sama opłata od pozwu to przecież jeszcze nie wszystko. Pomijam kwestię honorarium adwokata, jeśli zdecydujesz się zlecić sprawę adwokatowi, ale…

W takich sprawach często okazuje się iż w skład spadku wchodziła nieruchomość (ewentualnie nieruchomość była przedmiotem darowizny dokonanej przez spadkodawcę jeszcze za jego życia). jak się pewnie domyślasz, wartość tej nieruchomości (mająca znaczący wpływ na wysokość zachowku) zazwyczaj jest zupełnie różnie postrzegana przez strony. W takiej sytuacji konieczne będzie zlecenie opinii biegłemu. A to wiąże się z kolejnymi kosztami.

(tak, jest możliwość, aby wnosić o zwolnienie od kosztów, choćby w części)

Ale koszty to jeszcze nie wszystko.

Jak już wspomniałam, sprawa w sądzie  może potrwać naprawdę długo.

Biorąc pod uwagę, iż od wyroku sądu I instancji każda strona może złożyć apelację, może być to nawet okres kilku lat. A dopóki nie masz prawomocnego wyroku, cóż niewiele możesz zrobić.

Dodatkowo, jest bardzo prawdopodobne, iż będziesz zmuszony pozywać kogoś z bliskiej rodziny. Dla wielu osób to spory dyskomfort.

No i tak : to Ty wnosząc powód wiele kwestii będziesz musiał udowodnić.

Tak więc: odpowiedź na postawione w tytule pytanie brzmi : to zależy.

Na pewno warto poczynić starania, aby możliwie dokładnie ustalić, co wchodziło w skład masy spadkowej (a tym samym o jaką – chociaż w przybliżeniu – kwotę możemy się starać)

I niestety : może tak się zdarzyć, iż będzie problem z faktycznym wyegzekwowaniem zasądzonych przez sąd pieniędzy. (w mojej ocenie to jeszcze nie powód, aby rezygnować z wnoszenia pozwu, ale…różne są sytuacje)

 

Wiadomo, każda sprawa jest inna.

Ale… może np.  warto pomyśleć o mediacji i zawarciu ugody?

Może sensowne będzie np. zawezwanie drugiej strony do próby zawarcia ugody?

(będzie to miało także korzystny skutek jeśli chodzi o bieg przedawnienia)

Tak, wiem zawarcie ugody w tym trybie (zawezwanie do próby ugodowej – art. 184 k.p.c) nie zdarza się często, ale może chociaż warto spróbować, jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz od razu wnosić pozwu? Na marginesie: mediacja naprawdę czasem daje dobre efekty, jest wielu doświadczonych mediatorów, którzy są także adwokatami czy radcami prawnymi.

 

Pamiętaj:

to Ty – jako uprawniony do zachowku – musisz podjąć działanie, aby ten zachowek uzyskać.

(nie licz za bardzo na to, iż ten kto ma zachowek zapłacić, sam do Ciebie napisze i zapyta, czy może jesteś zainteresowany otrzymaniem zachowku. To raczej się nie zdarza; jeśli ktoś zna takie sytuacje, to proszę o informacje w komentarzach)

I jeszcze: pamiętaj, iż roszczenie o zachowek się przedawnia, więc działania zmierzające do uzyskania zachowku podejmuj zanim to roszczenie będzie przedawnione.

 

Generalnie uważam, że warto chociaż spróbować powalczyć “o swoje”, ale wiem, jak różne są sytuacje i jak złożone są relacje rodzinne.

Rozumiem, że wystąpienie z pozwem może być dla Ciebie trudne. Wiem, że wiążą się z tym określone koszty. Rozumiem, iż spotkanie na sali sądowej z osobami z bliskiej rodziny może nie być łatwe.

Dlatego właśnie decyzję w kwestii tego, czy warto wnosić sprawę o zachowek pozostawiam Tobie.

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez adwokat Katarzyna Skowrońska w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Kamila 24 maja, 2018 o 13:15

    Właśnie takich informacji szukałam

    Odpowiedz

    Krystian 25 czerwca, 2018 o 18:42

    Rzadko, ale spotykam się z sytuacjami, w których zobowiązany do zapłaty zachowku chciałby “mieć z głowy” późniejsze przepychanki z uprawnionymi do zachowku i pyta jak. Pytania takie padają zarówno przed, jak i po otwarciu spadku, z tym że dużo częściej mam do czynienia z tą pierwszą sytuacją (tu, przynajmniej dla mnie, dość kłopotliwą kwestią, wobec różnego orzecznictwa SN, jest kwestia “umów o zachowek”).

    Pytanie z mojej strony: Rozumiem, że koszty sądowe zasądza się ostatecznie od zobowiązanego z tytułu zachowku ?

    Z poważaniem,
    Aplikant notarialny

    Odpowiedz

    Ira 26 lipca, 2018 o 12:21

    A mój mąż należy właśnie do tych, którzy zapytali innych czy chcą zachowek. Doszedł do porozumienia z wujem i ustalili kwotę. I teraz pytanie jak to rozegrać dalej, bo mąż chce by wszystko było zgodnie z literą prawa. Ponieważ wujek mieszka daleko nie chce przyjeżdżać na rozprawę do sądu. Czy możliwe jest by mąż na tej rozprawie sam wystąpił o przyznanie zachowku i określił kwotę. Uściślę, że mąż jest spadkobiercą zgodnie z pozostawionym testamentem a kwota, którą ustalili jako zachowek to 1/3 dziedziczonej sumy.
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    Odpowiedz

    Katarzyna Skowrońska 28 lipca, 2018 o 22:01

    Jeśli obie strony doszły do porozumienia, to może dobrym pomysłem będzie zawarcie ugody?
    Przed jej podpisaniem sugerowałabym jednak kontakt z prawnikiem w miejscu zamieszkania.

    Odpowiedz

    Wiola 16 listopada, 2018 o 14:57

    Mam pytanie.
    Siostra mojego dziadka zmarła niedawno bezpotomnie, ustanawiając testamentem swojego męża jako jedynego spadkobiercę majątku.Postepowanie spadkowe ma być niedługo rozpoczęte.
    Sytuacja rodzinna przedstawia się następująco : nie żyje nikt z jej rodzeństwa ( miała dwóch braci) ani rodzice.
    Brat pierwszy ( mój dziadek) miał 3 synów, z których jeden – mój tata nie zyje ( dwoje dzieci- ja i moja siostra).
    Żyją za to brat mojego ojca (2 synów) i jego przyrodni brat ze związku dziadka z drugą żoną (bezdzietny).Wdowa po nim żyje.
    Czy w takim przypadku przysługuje nam zachowek, a jeśli tak to w jakiej części ?

    Drugie pytanie brzmi, czy jeśli mąż ciotki umrze ( ma 90 lat) to jego rodzina dziedziczy po nim a nam się nic nie należy?
    Kiedy można w takim razie wnioskować o zachowek o ile wgóle przysługuje.

    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Mandy11 24 listopada, 2019 o 14:28

    Witam,

    Czy jeśli moi zmarli już dziadkowie zapisali wszystko siostrze taty a on to zaakceptował i nie chce upominać się o zachowek, czy ja jako wnuczka mogę coś zrobić? Tata utrzymywał kontakt z rodzicami, nie było powodu żeby go wydziedziczać.

    Odpowiedz

    Prawo spadkowe 24 grudnia, 2019 o 12:45

    Dzień dobry
    Ja mam pytanie odnośnie zachowku, czy jeżeli zrzekam się majątku rodzinnego to mogę jeszcze się ubiegać o spłatę

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka adwokat Katarzyna Skowrońska w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: