Prawo spadkowe w praktyce
czyli wszystko co trzeba wiedzieć o dziedziczeniu i sukcesji
Jestem adwokatem. Od wielu lat prowadzę przed sądami sprawy o stwierdzenie nabycia spadku, dział spadku oraz o zachowek.
Uczę też jak w przemyślany i świadomy sposób przekazać majątek następcom.
Lubię takie sprawy – każda taka sprawa to inna historia – a ja wiem, że mogę pomóc konkretnym osobom. Możesz więc mi zaufać: myślę, iż będę w stanie pomóc także Tobie.
Każdego dnia udzielam porad prawnych – zarówno w siedzibie kancelarii we Wrocławiu, jak i online.
Potrzebujesz porady w zakresie prawa spadkowego?
Po prostu napisz do mnie wiadomość.
Planowanie spadkowe,
czyli jak świadomie przekazać majątek
Od wielu lat pomagam klientom spokojnie i świadomie uregulować sprawy spadkowe. Wspieram osoby, które chcą w spokojny i odpowiedzialny sposób przekazać swój majątek. Wiem, jak ważne jest, aby jasno określić swoją wolę i zadbać o bliskich. Z empatią wsłuchuję się w Twoją sytuację i wspólnie szukamy najlepszego rozwiązania.
Dzięki dobrze przygotowanemu testamentowi pomożesz uniknąć rodzinnych nieporozumień i konfliktów o majątek. Przemyślany testament to często najlepszy sposób na zachowanie dobrych relacji w rodzinie.
Zapraszam do kontaktu — pomogę Ci podjąć i sformułować decyzje, które przyniosą Twojej rodzinie poczucie bezpieczeństwa.
Zachowek dla rodziców. Czy rodzice mogą dochodzić zachowku?
Zazwyczaj zachowku dochodzi dziecko po śmierci rodzica. Typowa sytuacja: rodzic pisze testament i uwzględnia w nim tylko jedno ze swoich dzieci. Pozostałe dzieci (zakładając, iż nie są wydziedziczone) mogą domagać się zachowku od spadkobiercy ustawowego. Tak samo gdy rodzic powoła w testamencie inną osobę z rodziny, albo nawet spoza rodzony. dzieci będą mogły domagać się zachowku. takie sytuacje zdarzają się często. Ale… to tylko część prawdy o zachowku. Bo prawda o zachowku jest taka, iż uprawnione są nie tylko dzieci!
Zachowek dla rodziców?
Rozważmy taką sytuację: Anna i Adam pozostają od lat w związku nieformalnym (są co prawda zaręczeni, ale ślub i dzieci odłożyli na późniejszy okres w życiu). Nie mają też dzieci z innych związków. Są jeszcze młodzi i na razie zdecydowali się skupić na budowaniu swojej firmy, aby w przyszłości zapewnić rodzinie dobrą sytuację materialną. Napisali oboje testamenty – powołując w testamentach siebie wzajemnie do dziedziczenia. W takiej sytuacji pozostawali w przekonaniu, iż wszystkie formalności są dopełnione i nie będzie w przyszłości żadnych niespodzianek. „Młodzi” nie utrzymywali kontaktów z rodzicami Adama, dawno temu doszło do jakiegoś nieporozumienia i od tamtego czasu jakoś się nie układało. No i rodzice mieli inną wizję i plan dla swojego syna, nie do końca przepadali też za jego dziewczyną. Młodzi jednak niezbyt się tym przejmowali i za jakiś czas planowali sformalizować związek. Młodzi nie przejmowali się niczym, no bo co mogło się stać? Firma dobrze się rozwijała i wszystko szło po ich myśli. Niestety nie przewidzieli jednego, bo takie rzeczy bardzo trudno przewidzieć – kilka miesięcy później pan Adam zginął w wypadku drogowym.
Opieka nad rodzicami – czy wpływa na dziedziczenie po rodzicach?
Nawet tak wydawałoby się prosta sytuacja jak dziedziczenie po rodzicach może budzić wątpliwości. I jedną z takich wątpliwości podzielił się ostatnio czytelnik bloga. A chodziło o to, czy zawsze, w każdej sytuacji rodzeństwo dziedziczy „po równo” no i czy to sprawiedliwe. Rozważmy najpierw odpowiedź na pierwsza część pytania: czy rodzeństwo zawsze dziedziczy (po rodzicach) po równo? Czy są jakieś okoliczności, które mogłyby spowodować iż (bez testamentu spadkodawcy) jedno z dzieci dostanie więcej? Tak czasami jest – z kilkorga dzieci tylko jedno poświęca się opiece nad starszym rodzicem, podczas gdy pozostałe dzieci nie bardzo się tym rodzicem – z różnych powodów – interesują. czasami może po prostu być też tak, iż jedno z dzieci decyduje się żyć w innym kraju i nie ma nawet możliwości takiej opieki.
Dziedziczenie ustawowe
Zgodnie z przepisem ustawy wszystkie dzieci dziedziczą w równych częściach. Nie – przepisy prawa spadkowego w żaden sposób nie różnicują sytuacji dziecka, które zrezygnowało z pracy aby opiekować się rodzicem i dziecka, które wyjechało do innego kraju i wysyła tylko kartki na Święta (no i może mały prezent) Dzieci to dzieci. Dziedziczą – w oparciu o przepisy ustawy czyli kodeksu cywilnego w takich samych częściach.
Czy to sprawiedliwe? Chyba jedyna odpowiedź brzmiałaby: to zależy. Bo każda z zainteresowanych osób mogłaby odpowiedzieć inaczej. Ale niezależnie od tego, jaką Ty dałbyś odpowiedź na pytanie o „sprawiedliwość”: każdy może podjąć decyzję i dowolnie dysponować swoim majątkiem. Wiem, że przekazanie majątku w rodzinie to trudny temat i rozmowa o tym temacie też nie jest łatwa, ale… warto porozmawiać.
Może myślisz, iż dzieci kiedyś dogadają się same między sobą? Może tak być, ale wcale nie musi.
Nie chcesz, aby tak było? Tzn. chciałbyś przekazać swój majątek jednemu z dzieci? temu, które Ci pomaga i się Tobą opiekuje? Da się tak zrobić!
Pierwsza rzecz, jaka przychodzi na myśl to…
Testament
Każdy ma prawo napisać testament i wskazać w jego treści dowolną osobę jako spadkobiercę. Można też w treści testamentu wskazać jako spadkobiercę tylko jedno z dzieci. W takiej sytuacji spadkobiercą będzie to dziecko wskazane w testamencie. Czy pozostałe dzieci zostaną bez niczego? Niekoniecznie. Jeśli zostały po prostu pominięte w testamencie pozostanie otwarta kwestia zachowku. Ale ten testament trzeba napisać. Napisać własnoręcznie lub tez wybrać się w tym celu do kancelarii notarialnej. I tak, można napisać prosty testament wskazując jako spadkobiercę jedno z dzieci – jeśli właśnie to jest Twoją intencją.
No dobrze, a jak nie testament to co? Są jakieś inne rozwiązania, aby zabezpieczyć to z dzieci, które opiekuje się rodzicem? Tak, oczywiście: zawsze jest jakieś rozwiązanie. Dalszą kwestią jest to, iż każde rozwiązanie czyli każda czynność prawna ma swoje konsekwencje.
Darowizna
Można też rozporządzić swoim majątkiem za życia. czy to dobry pomysł? Cóż, często nie jest to dobry pomysł, ale tak można. Masz wątpliwości co do czynności prawnej i jej konsekwencji? Zapytaj doświadczonego prawnika. Można przekazać swój majątek jednemu z dzieci za życia. Tylko jest tu jedna kwestia, o której trzeba pamiętać. Jeśli podarujesz np. dom, który stanowi podstawowy składnik majątku – dalej aktualna będzie kwestia zachowku; tzn. pozostałe dzieci będą mogły od tego obdarowanego dziecka. I nie są to wcale kwoty symboliczne. Mogą być to tak duże kwoty, iż może okazać się, iż jedyną opcją będzie sprzedaż odziedziczonego mieszkania.
No dobrze, a da się tak zrobić aby nie było tego całego zachowku? Owszem da się, ale i tak będą konsekwencje, tyle że trochę inne.
Umowa dożywocia
Można przekazać własność nieruchomości w oparciu o inną umowę niż darowizna. Umowa dożywocia a umowa darowizny to dwie różne kwestie. Pisałam szczegółowa o umowie dożywocia i na pewno wrócę do tematu, jeśli tylko będzie zainteresowanie tym zagadnieniem. Jeśli rodzic jest właścicielem nieruchomości może zdecydować na zawarcie z dzieckiem umowy dożywocia – będzie mieć w takiej sytuacji zagwarantowaną możliwość mieszkania do końca życia w tej nieruchomości oraz inne uprawnienia określone w umowie. Umowa dożywocia sprawi, iż nie będzie możliwe domaganie się zachowku przez pozostałe dzieci (no przynajmniej w zakresie tej nieruchomości, inaczej niż w przypadku darowizny wartość nieruchomości nie będzie doliczona do masy spadkowej). Czy jednak umowa dożywocia jest rozwiązaniem idealnym? No cóż – niestety nie jest. Ewentualne rozwiązanie umowy dożywocia może okazać się bardzo trudne, to jedna kwestia. Inną kwestią jest to, iż przedmiot umowy dożywocia wchodzi do majątku wspólnego (w sytuacji gdy ktoś pozostaje w małżeństwie i ma ustrój wspólności ustawowej)
Tak czy inaczej – umowa dożywocia może być jakąś opcją. Warto wiedzieć, jakie są możliwości aby podjąć świadomą decyzję. Są sytuacje, gdy ta umowa dożywocia naprawdę może się sprawdzić.
Reasumując: jeśli chcesz aby dziedziczenie wyglądało w przyszłości inaczej niż w sposób opisany w kodeksie cywilnym: zastanów się, jakie rozwiązanie będzie najlepsze w Twoim przypadku.
Przekazanie majątku/ nieruchomości jeszcze za życia może być jakąś opcją – ale tu trzeba świadomie podjąć decyzję.
Tak, naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że rozmowy w rodzinnym gronie o przekazaniu majątku są trudne i wiele osób odwleka takie rozmowy jak się tylko da. Ale wierz mi – dobrze jest jednak o tym porozmawiać. Może początek roku będzie okazją do przeprowadzenia takiej rozmowy?
Potrzebujesz mojej pomocy w podjęciu decyzji? Napisz do mnie wiadomość! Zobaczymy co da się zrobić.
Jak długo ważny jest testament?
Czy testament może stracić swoją ważność? Czy jest jakiś czas, po upływie którego napisany testament stanie nieważny? Będzie „niezdatny do użytku” jak produkty spożywcze? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Napisałeś testament trzy lata temu, może pięć lat temu, albo dwanaście lat temu. I masz przekonanie, iż wszystko jest „załatwione raz na zawsze”? Może tak być, ale… Zaraz się przekonasz, że tak być nie musi.
Testament a ślub lub rozwód
jako tzw. singiel napisałeś testament na rzecz bratanka/kuzyna/ cioci/sąsiadki.
Tak, miało to sens! Ale… potem się ożeniłeś (wyszłaś za mąż) i nie pamiętasz o jakimś tam testamencie. BŁĄD!
A może przeciwnie? tworzyliście udane małżeństwo, wskazałeś żonę jako jedynego spadkobiercę, ale… po kilkunastu latach doszło do rozwodu? Trudna sprawa, prawda? Nie pomyślałeś o testamencie, bo innych spraw było sporo: sam rozwód, podział majątku, jeszcze sprawa o alimenty, kto by pamiętał o testamencie. BŁĄD!
Myślisz, że takie sytuacje się nie zdarzają? Owszem zdarzają. Weźmy przykład takiego pana Zenka. Otóż pan Zenek zawarł związek małżeński z panią Halinką. Nie mieli dzieci, więc – jak podpowiedział mi prawnik – napisali wzajemne testamenty „na siebie”. na marginesie: to była dobra rada, ja tego nie kwestionuję; co więcej też bym zaleciła rozważenie takiej opcji. Notarialnie oczywiście był zrobiony testament – aby wszystko było zgodnie z prawem. Nawet oboje zarejestrowali te testamenty w rejestrze testamentów. I wszystko było zgodnie z prawem i w ogóle całkowicie w porządku, ale… po kilku latach niestety doszło do rozwodu. rozwód był „za porozumieniem”, podział niewielkiego majątku też udało się przeprowadzić sprawnie. Tylko o tej jednej kwestii pan Zenek niestety zapomniał.
Zachowek po rodzicach
„Zachowek po rodzicach ” to bardzo częsta sytuacja. Mówimy tu na przykład o takiej sytuacji, gdy rodzic uwzględnił w testamencie tylko jedno z dzieci, choć dzieci miał kilkoro. Czy dziecko, które zostało pominięte w testamencie ma do czegoś prawo? Może myślisz, że tak nie powinno być i każde dziecko trzeba uwzględnić w testamencie w takim samym stopniu? Może tak, ale wiadomo, że różnie w życiu bywa. Takie sytuacje, iż rodzic uwzględnił w testamencie tylko jedno z kilkorga dzieci nie są wcale takie rzadkie. Jeśli masz taką sytuację: może coś się da jeszcze zrobić? Wcale nie musi być tak, iż zostajesz z niczym. I może się okazać, iż kwota, która należy Ci się w takiej sytuacji zgodnie z przepisami prawa spadkowego wcale nie będzie taka mała. Oczywiście – to Ty w sytuacji gdy jesteś uprawniony do zachowku musisz podjąć odpowiednie działania.
Testament na rzecz tylko jednego dziecka
Tak, napiszmy to od razu: czasami tak jest iż rodzic wskazuje w testamencie inną osobę niż jedno z dzieci. W testamencie można wskazać dowolną osobę, nie tylko kogoś z najbliższej rodziny. Może tak być, iż ten rodzic powoła w testamencie do dziedziczenia osobę spoza rodziny. I tego zachowku dzieci spadkodawcy domagać się będą właśnie od spadkobiercy testamentowego.
Ale wróćmy do sytuacji, gdy był jednak testament na rzecz jednego z dzieci – bo to chyba jednak najczęstsza sytuacja.
W sytuacji gdy rodzic uwzględnił w testamencie tylko jedno dziecko: co do zasady pozostałe dzieci będą mogły domagać się zapłaty zachowku.
Przypomnę jeszcze: sprawa o zachowek to sprawa o zapłatę określonej sumy pieniędzy.
może chcesz teraz zapytać:
Co gdy nie było testamentu?
(a rodzic przekazał dom w darowiźnie jeszcze za życia na rzecz brata)
„Nasz” dom na działce męża a spadek
Zacznijmy od początku czyli od wyjaśnienia dlaczego w tytule wpisu mamy „nasz” dom a nie po prostu nasz dom. Może już się domyślasz? Może tak, bo zagadnienie to poruszałam na blogu wiele razy. Nie ma czegoś takiego, jak „nasz dom” na działce jednego z małżonków. Wydaje Ci się to dziwne? Może, ale tak naprawdę jest. I zapewniam Cię, iż taka regulacja prawna ma swoją dość długą historię, nie jest to żadna z ostatnich nowelizacji. Tak po prostu jest. I wierz mi – lepiej jest o tym wiedzieć póki wszyscy żyją i są w stanie się porozumieć.
Może zapytasz, czy ma tu jakieś znaczenie to czy:
– jesteście małżeństwem 20 lat
– macie trójkę dzieci
– dom był budowany głównie z Twoich pieniędzy otrzymanych przed ślubem
– oboje spłacaliście kredyt na budowę domu przez 20 lat
– opiekowałaś się mężem przez długie lata, jak był chory i tej opieki potrzebował
– jesteś tam zameldowana: od zawsze”