Skip to content
Menu

Czy rodzeństwo może zmusić mnie do sprzedania domu po rodzicach? Adwokat wyjaśnia wątpliwości.

Jest nas troje rodzeństwa – mam brata i siostrę. Relacje między nami zawsze były dobre, a przynajmniej poprawne. Pogorszyły się trochę po śmierci naszych rodziców, ale wciąż miałem nadzieję, że się dogadamy. Tymczasem im zależy tylko na pieniądzach. Nie wiem już jak z nimi rozmawiać.

Historia z życia wzięta

To ja – jako jedyny z rodzeństwa zajmowałem się rodzicami. Brat i siostra średnio się przejmowali ich sytuacja- nawet gdy rodzice pod koniec życia naprawdę potrzebowali pomocy. Mieszkałem z rodzicami – ale ja naprawdę im we wszystkim pomagałem. Poza tym robiłem remonty, bo dom tego wymagał. No wiadomo, że ze swoich pieniędzy – bo rodzice mieli niezbyt wysokie emerytury. Dowody? Ni wiem, musiałbym przejrzeć dokumenty, nie na wszystko brałem faktury, bo skąd miałem wiedzieć, że będą potrzebne? Po prostu robiłem remonty, bo rodzice nie mieli na to pieniędzy. Mogłem oszczędzać te pieniądze i teraz chociaż mieć środki na jakiś wkład własny. Nie wiem, czy jakiś bank da mi teraz kredyt.

Jakiś czas po śmierci rodziców mieszkałem w tym domu, płaciłem wszystkie rachunki. Ale tak zupełnie niespodziewanie, po prawie roku od pogrzebu mamy rodzeństwo się do mnie odezwało! Nawet się z tego powodu ucieszyłem. Tylko odezwali się… wyłącznie po to, aby omówić kwestię sprzedaży domu. Nie wiedziałem, co powiedzieć.

Rodzeństwo nalega na sprzedaż domu. I chce mnie do tego przymusić, bo chodzi im tylko o to, aby jak najszybciej dostać pieniądze.

Testament? Nie, rodzice nie napisali testamentów. Chyba w ogóle o tym nie rozmawialiśmy. Chyba dla nich to było oczywiste, że dom będzie mój – sokoro tu mieszkam od zawsze i się nimi opiekuję. Mogliśmy o tym porozmawiać, ale nawet nie wiedziałbym jak powiedzieć rodzicom, że mają napisać jakiś testament. Oni sami nigdy nie wyszli z takim tematem rozmowy.

Tak, niestety takie i podobne teksty słyszę w kancelarii dość często.

Jeśli nie wspólna sprzedaż domu, to co można zrobić?

„Czy rodzeństwo może zmusić mnie do sprzedania domu?” – wiele razy słyszałam to pytanie.

Coraz częściej straszą mnie sądem. Nie mam pieniędzy, gdyż wydałem je na remont domu rodziców…

 

Czy rodzeństwo może zmusić mnie do tej sprzedaży domu? I co z pieniędzmi, które włożyłem w dom? czy odzyskam pieniądze, które włożyłem w dom rodziców?

Zmusić do podpisania umowy sprzedaży to nikt nie może. Ale. Jest coś, co rodzeństwo może zrobić – i pewnie zrobi. Otóż każdy ze spadkobierców może np. wnieść sprawę o dział spadku do sądu. A wtedy będziesz już musiał podjąć jakieś działanie. Możesz odwlekać udzielenie odpowiedzi rodzeństwu, ale jak już sąd poprosi Cię o złożenie odpowiedzi na wniosek – to trzeba będzie to zrobić – i to w terminie zakreślonym przez sąd.

Nie przepadam za takimi sytuacjami. Za takimi, kiedy można było coś zrobić wcześniej, ale z jakiegoś powodu nikt tego nie zrobił.

Rozumiem, że takie rozmowy z rodzicami są trudne. Ale może warto chociaż spróbować porozmawiać? Może rodzice nie mają świadomości, jak naprawdę wygląda sytuacja?

A jeśli z takiej rozmowy nic nie wyjdzie: nie zapomnij chociaż o dowodach, które potwierdzą że to Ty dokonywałeś tych nakładów na nieruchomość.

Nie było testamentu – jest dziedziczenie ustawowe

Jeśli nie było testamentu: jest dziedziczenie na zasadach określonych w ustawie – czyli w kodeksie cywilnym. A zgodnie z treścią przepisu jest tak, iż dzieci dziedziczą w równych częściach. Nie- zdecydowanie okoliczność zameldowania nie ma tu nic do rzeczy. Co więcej: fakt opieki nad rodzicami też nie zmienia zasad dziedziczenia ustawowego.

Zasady dziedziczenia ustawowego może zmienić testament – i po to też pisze się testamenty.

Tak więc: na podstawie ustawy dzieci dziedziczą w równych częściach.

Jeszcze raz: bez testamentu dzieci dziedziczą w takim samym stopniu. Chcesz aby było inaczej? Napisz przemyślany testament. No i oczywiście pamiętaj, że jest coś takiego, jak zachowek.

To Ty mieszkasz z rodzicami, pomagasz im we wszystkich kwestiach, a rodzeństwo mieszka w innych miastach i ogranicza się do wizyt w okresie świątecznym? Masz o czym myśleć.

Wracając do sytuacji: jeśli spadkobiercy nie dojdą do porozumienia, każdy z nich może wnieść sprawę do sądu.

Dział spadku w sądzie – co może zrobić sąd?

To zależy. Zależy jakie będą stanowiska stron. Podział fizyczny takiej nieruchomości – domu na niewielkiej działce rzadko kiedy jest możliwy. Tak więc: najczęściej sąd przyznaje nieruchomość na własność jednemu ze współwłaścicieli – a pozostałym zasądza spłatę, zgodną z wyceną domu. Możliwości są tu różne, może być tak iż – jeśli tych współwłaścicieli jest wielu: sąd przyzna dom na własność dwóch osób – z zasądzeniem spłaty na rzecz pozostałych.

Czy może być tak, iż to rodzeństwo spłaci Ciebie – kwotą odpowiadającą wartości udziału w nieruchomości? Do rozważenia.

Pozostaje pytanie co w sytuacji, gdy rodzeństwo wcale tego domu przejmować nie chce:

czy sąd może zmusić mnie do podpisania umowy o sprzedaży domu?

nie, sąd nie jest od tego, aby zmuszać do podpisania czegokolwiek. Sąd jest od tego, aby wydać orzeczenie – po przeprowadzeniu postępowania dowodowego.  Jeśli jednak np. nikt nie będzie chciał takiej nieruchomości:

Tak więc: (prawie) zawsze lepiej jest dojść do porozumienia. Jeśli się nie uda: sprawa trafia do sądu – i sąd wydaje postanowienie.

Czy sąd może zarządzić sprzedaż nieruchomości – ale nie na „wolnym rynku” – za rynkową cenę, ale przez komornika – za cenę znacznie poniżej wartości? No, to już inna sytuacja!

czy jest jakieś rozwiązanie?

może mediacja będzie jakimś rozwiązaniem? Może w trakcie mediacji uda się wypracować jakieś rozwiązanie?

Ale: finalnie jakieś rozwiązanie trzeba będzie przyjąć. Pozostaje pytanie, czy masz dowody na ponoszenie tych nakładów? Jeśli ich w ogóle nie masz: Twoja pozycja niestety będzie podczas rozmów z rodzeństwem dość słaba. Twój brak zgody na sprzedaż nie uniemożliwi rodzeństwu dalszych działań.

Może jednak dojdziecie wspólnie do porozumienia w kwestii sprzedaży nieruchomości? Może uda Ci się uzyskać ten kredyt w banku i spłacisz rodzeństwo?

Nie wiem, co sprawdzi się najlepiej w Twojej sytuacji – bo jest kilka czynników, które mają wpływ na całą sytuację, jak chociażby dowody potwierdzające ponoszenie tych nakładów.

To nie są proste sytuacje – nie zawsze jest rozwiązanie, które usatysfakcjonuje wszystkich.

Dlatego też często powtarzam: lepiej jest zapobiegać problemom, niż je potem rozwiązywać – zwłaszcza w sytuacji konfliktu, presji czasu, konieczności ponoszenia kosztów sprawy sądowej.

 

Wiedziałeś o tym? Daj znać w komentarzach. Nie wiedziałeś? Też daj znać!

A jeśli potrzebujesz mojej pomocy w sprawie spadkowej – napisz do mnie wiadomość!

Katarzyna Skowrońska adwokat

Jestem adwokatem. Prowadzę kancelarię adwokacką we Wrocławiu. W swojej praktyce zajmuję się sprawami z zakresu prawa spadkowego. Doświadczeniem zdobytym w trakcie aplikacji adwokackiej oraz na salach sądowych dzielę się z Czytelnikami w ramach tego bloga.

Zobacz spis treści

Szukaj

Tematy główne

Artykuły

Masz pytanie w swojej sprawie?

Dzielę się wiedzą na tym blogu już od 12 lat, tak więc myślę iż będę w stanie pomóc także Tobie.

Zajrzyj na mój drugi blog o prawie rodzinnym

podgląd strony głównej bloga "Razem czy osobno"

Potrzebujesz konsultacji? Wyślij wiadomość!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Będę wdzięczna jeśli udostępnisz wpis osobom, którym się on przyda: