Slider

Właściwie to pełny tytuł tego wpisu powinien brzmieć: „Sprawa o zachowek. Do jakiego sądu należy złożyć pozew i dlaczego to jednak jest istotne, aby pozew od razu był złożony w sądzie, który jest właściwy do rozpoznania sprawy”.

Ale najpierw wyjaśnijmy kwestię tej właściwości:

(o tym, co to jest zachowek i kto może wystąpić z takim roszczeniem pisałam już – nawet kilka razy)

Nie można wybrać sobie dowolnego sądu – np. w miejscowości w której mieszkasz.

(wiem, że tak by było najwygodniej, ale w wielu wypadkach niestety nie będzie to możliwe i może się okazać, że  konieczne będzie  odwiedzenie sądu w zupełnie innym zakątku Polski)

W kodeksie postępowania cywilnego jest rozdział dotyczący właściwości miejscowej.

A w tym rozdziale jest art. 39.

Jak przeczytasz ten artykuł, to wszystko powinno być jasne:

powództwo z tytułu dziedziczenia, zachowku, jak również z tytułu zapisu, polecenia oraz innych rozrządzeń testamentowych wytacza się wyłącznie przed sąd ostatniego miejsca zwykłego pobytu spadkodawcy, a jeżeli miejsca zwykłego pobytu w Polsce nie da się ustalić, przed sąd miejsca w którym znajduje się majątek spadkowy lub jego część.

No więc już wszystko powinno być jasne.

Zapytać jednak możesz, co jeśli przypadkiem złożę ten pozew do nie tego sądu, co trzeba?

Jeśli złożysz pozew w sądzie, który miejscowo właściwy nie jest:

sąd zazwyczaj po otrzymaniu nowego pozwu sprawdza swoją właściwość.  Jeśli okaże się, że jednak właściwy nie jest, to po prostu przekaże sprawę sądowi, który jest właściwy do rozpoznania tej sprawy.

Tak więc nic bardzo złego się nie stanie, tylko że…

to całe przekazanie  sprawy wiąże się z podjęciem określonych czynności i zazwyczaj trwa dość długo.

A (jak się pewnie domyślasz) im szybciej sprawa będzie we właściwym sądzie, tym szybciej sąd ten doręczy odpis pozwu drugiej stronie. Szybciej też sąd wyznaczy termin rozprawy.

Ale to jeszcze nie wszystko.

(wiadomo, zawsze musi być jakieś „ale”)

Wniosek o zabezpieczenie

Otóż : pełnomocnicy składając pozew (np. pozew o zachowek) często zamieszczają w pozwie także wniosek o zabezpieczenie.

O tym co to dokładnie jest i jakie są możliwe formy tego zabezpieczenia będzie niedługo osobny wpis.

W skrócie: jeśli po sprawie o stwierdzenie nabycia spadku spadkobierca – jako właściciel sprzeda odziedziczoną nieruchomość faktyczne uzyskanie zasądzonej przez sąd kwoty może okazać się znacznie trudniejsze niż gdyby tej nieruchomości nie sprzedał.

(drobna uwaga na marginesie : czasem nawet sprawa o stwierdzenie nabycia spadku nie będzie potrzebna- może być przecież tak, iż nieruchomość stała się własnością pozwanej osoby jeszcze za życia spadkodawcy – jeśli zawarta była umowa darowizny)

Tak więc ten wniosek o zabezpieczenie – zwłaszcza, gdy kwota, której się domagasz od pozwanego jest znaczna – może mieć w praktyce naprawdę duże znaczenie.

A co to ma do właściwości sądu?

Cóż, im szybciej pozew wraz z takim wnioskiem znajdzie się we właściwym sądzie, tym szybciej sąd taki wniosek rozpatrzy…

I kończąc ten całkiem długi już wpis (do czytania w sam raz na długie, senne, mroźne  zimowe wieczory)

jeśli masz pytanie, które brzmi:

czy jeśli wniosek o zabezpieczenie nie został złożony w samym pozwie zaraz na początku postępowania to już wszystko stracone ?

Odpowiedź brzmi : na szczęście nie, ale jak już wspomniałam wniosek o zabezpieczenie o temat na zupełnie inny wpis. Tak, wpis niebawem pojawi się na blogu.

Pisałam kiedyś, że udziały w spółce z o.o. można odziedziczyć.

W sp. z o.o. to można. A w spółce cywilnej?

Jeśli myślisz, że „spółka to spółka” to jednak nie. Nie tak do końca.

Ze spółką cywilną jest jednak nieco inaczej.

W ogóle spółka cywilna jest inna niż inne spółki. Przede wszystkim przepisy, które regulują funkcjonowanie spółki znajdują się nie w kodeksie spółek handlowych, a w kodeksie cywilnym.

Spółka cywilna (w przeciwieństwie do spółki z o.o.) nie ma też osobowości prawnej. No i kwestia „udziałów” wygląda też znacząco odmiennie.

„Udział w spółce” cywilnej jest niedziedziczny.

Czy oznacza to, iż spadkobiercy wspólnika „zostaną z niczym”?

Nie do końca, ponieważ:

1/ umowa spółki może zawierać postanowienie, na mocy którego spadkobiercy wspólnika wejdą do spółki na jego miejsce. Jednak wstąpienie tych spadkobierców do spółki to nie to samo co dziedziczenie udziału. (wiem, dla kogoś, kto nie ma z tym do czynienia może się wydawać, że to żadna różnica) Spadkobiercy – w przypadku spółki cywilnej „wchodzą” do spółki na podstawie postanowień umowy.

I tu może zadasz pytanie : „a co jeśli w umowie spółki nie ma nic o wchodzeniu tych spadkobierców?”

2/ W sytuacji gdy w umowie nie ma żadnych zapisów, które przewidywałyby wstąpienie do spółki spadkobierców po zmarłym wspólniku to stosunek prawny spółki wygasa wobec tego zmarłego wspólnika. Ok, stosunek prawny wygasa, no i co dalej? W takiej sytuacji spadkobiercy będą mogli domagać się spłaty. W skład masy spadkowej mogą też wchodzić np. wierzytelności (np. o wypłatę części zysku)

[kliknij aby kontynuować…]

Jak się dowiedzieć…

Ludzie szukają w Internecie bardzo różnych informacji

(czasem bardziej praktycznych, czasem mniej)

Jako iż mamy początek stycznia, wpis troszeczkę mniej merytoryczny

czyli czego internauci chcą się dowiedzieć najbardziej?

[kliknij aby kontynuować…]

Nowy rok często wiąże się z wprowadzaniem w życie  różnych zmian.

Tak właśnie jest i u mnie.

(nie, spokojnie – dalej będę zajmować się sprawami z zakresu prawa cywilnego i spadkowego)

Ale zmiana, którą mam na myśli,  jest też poważna.

Nowa siedziba kancelarii

Od początku stycznia zmienia się bowiem siedziba kancelarii.

Jeśli zajrzałeś na podstronę kontakt  to pewnie już to zauważyłeś.

Numer telefonu i adres mailowy pozostają niezmienione- zawsze możesz więc do mnie napisać.

Laptop and cup of coffee on old wooden table, Vinatge tone

Prawo spadkowe: terminy

W prawie tak już jest. Nie tylko oczywiście w prawie spadkowym. Po prostu pewne rzeczy można zrobić tylko w określonym ustawą terminie. Gdy terminy ustawowe miną, cóż…

Są oczywiście pewne rzeczy, które możesz zrobić zawsze. Nawet po upływie 20 po śmierci spadkodawcy można wystąpić o stwierdzenie nabycia spadku. Tu akurat nie ma ograniczeń czasowych.

Ale w wielu innych przypadkach (przy wnoszeniu innych spraw do sądu, czynnościach takich jak np. odrzucanie spadku) jest określony termin, aby to zrobić.

I tak. Pewnie uznasz, że to nudne (przecież masz rację/ wiesz jak naprawdę było/ należy ci się ten zachowek)  ale przestrzeganie tych terminów jest istotne. Nie chciałbyś przecież dopuścić do sytuacji, w której co do zasady masz rację.  Np. należy Ci się ten cały  zachowek, ale przegrywasz sprawę tylko dlatego, że pozew wniosłeś „troszeczkę” po terminie,  prawda?

Prześledźmy więc jakie terminy są przewidziane w przepisach  (a trochę tego jest)

I tak:

§   Uznania spadkobiercy za niegodnego (dziedziczenia) może żądać każdy, kto ma w tym interes. Z żądaniem takim może wystąpić w ciągu roku od dnia w którym dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku. (oczywiście, aby sąd orzekł zgodnie z tym żądaniem musza być spełnione przesłanki)

podstawa prawna – art. 929 k.c.

____________________________________________

§   Wyłączenie małżonka od dziedziczenia następuje na mocy orzeczenia sądu. Wyłączenia może żądać każdy z pozostałych spadkobierców ustawowych powołanych do dziedziczenia w zbiegu z małżonkiem; termin do wytoczenia powództwa wynosi sześć miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się  o otwarciu spadku, nie więcej jednak niż jeden rok od otwarcia spadku.

podstawa prawna – art. 940 k.c.

[kliknij aby kontynuować…]

Obecnie (tak, pisałam już o tym) można – zamiast do sądu z wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku udać się do notariusza, aby  notariusz sporządził akt poświadczenia dziedziczenia. Oczywiście jeśli spełnione są przesłanki opisane w ustawie Prawo o notariacie (jeśli np. był testament, który ktoś chce podważać, to raczej zostaje tylko sąd).

Ale … pisałam też, iż nie tylko spadkobiercy mogą wnosić o stwierdzenie nabycia spadku.

Może to zrobić także np. wierzyciel spadkodawcy albo współwłaściciel nieruchomości (dla zainteresowanych – podstawa prawna : art. 1025 k.c.)

Ale… skąd taka osoba ma wiedzieć np. czy spadkobiercy nie udali się do notariusza, aby notariusz sporządził akt poświadczenia dziedziczenia?

No właśnie.

Bo przecież występowanie do sądu z wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku – w sytuacji, gdy wcześniej został sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia – nie miałoby już celu, prawda?

[kliknij aby kontynuować…]

Dożywocie w prawie cywilnym? Tak, to możliwe.

Pojęcie „dożywocia” zapewne wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z prawem karnym.

(pewnie coś w tym jest, ale to blog o prawie spadkowym, więc jeśli pomyślałeś o karze pozbawienia wolności, to nie – nie tego będzie dotyczył wpis)

Pisałam już kiedyś, iż przepisy przewidują różne możliwości, jeśli chodzi o przekazanie majątku.

Były też wpisy z historiami.

Pewnie więc już wiesz, iż jest „coś jeszcze” oprócz testamentu i umowy darowizny, dzięki czemu możliwe jest przeniesienie własności nieruchomości. Jak już się pewnie domyślasz, to coś to umowa o dożywocie.

Pod wieloma względami różni się jednak ona od umowy darowizny.

W przypadku umowy dożywocia – ten kto nieruchomość otrzymuje – w zamian za przeniesienie własności nieruchomości przyjmuje na siebie określone zobowiązania, i to całkiem sporo:

 „jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie (umowa o dożywocie) powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym”

Dożywocie to nie to samo, co darowizna ze służebnością

Darowizna traktowana jest jako umowa nieodpłatna- inaczej niż umowa o dożywocie.

Ok, i teraz coś, na co pewnie większość czytelników czeka:

[kliknij aby kontynuować…]

Niedawno już wspominałam, iż we wrześniu miała miejsce spora nowelizacja przepisów postępowania cywilnego. Zmiany nie ominęły też części kodeksu, w której zawarte są przepisy dotyczące prawa spadkowego. (na marginesie: aż nie mogę uwierzyć, że od czasu gdy te zmiany „weszły” minęły już prawie dwa miesiące).

Jedna z tych zmian to dodanie w kodeksie postępowania cywilnego art. 679 (1).

Artykuł ten brzmi tak:

prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, prawomocne postanowienie uchylające lub zmieniające postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku sąd niezwłocznie wpisuje za pośrednictwem systemu teleinformatycznego do Rejestru Spadkowego.

Czyli : utworzony zostaje rejestr, do którego będą wpisywane informacje dotyczące prawomocnych orzeczeń wydanych przez sady w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku.

[kliknij aby kontynuować…]

Czy to jest sprawiedliwe?

Przepisy przepisami, a poczucie sprawiedliwości…

Cóż, różnie z tym bywa. Wiadomo, każdy ma tu swoje zdanie.

Wiele razy spotkałam się z pytaniem, czy jest sprawiedliwe, że dwoje dzieci spadkodawcy dziedziczy w takim samym stopniu, jeśli tylko jedno z nich opiekowało się rodzicem, a drugie ograniczało swój kontakt do wysyłania  kartek z okazji Świąt.

Tak właśnie było w przypadku pani Stanisławy:

miała ona dwóch synów – Marka i Darka. Po śmierci męża syn Marek zamieszkał z matką, opiekował się nią i pomagał we wszystkich obowiązkach, finansował też wszystkie remonty i koszty związane z nieruchomością. Tymczasem drugi z synów – Darek szukał swojego szczęścia daleko od domu i ostatecznie osiadł gdzieś pod Londynem.

[kliknij aby kontynuować…]

Czy wydziedziczenie można podważyć?

Tak, o wydziedziczeniu już pisałam. Na przykład w tym wpisie.

O tym, że w testamencie można wydziedziczyć np. męża czy dziecko.

Oczywiście muszą być ustawowe powody, aby to zrobić.

Tyle, że powody te często sformułowane są w dość (jeśli nie bardzo) ogólny sposób, a wydziedziczony (po zapoznaniu się z testamentem) w żaden sposób z tymi powodami się nie zgadza, często ma poczucie, iż przecież spadkodawca tak naprawdę nie mógł/ nie chciał tego napisać. (ewentualnie testament był pisany wiele miesięcy czy nawet lat przed śmiercią spadkodawcy, a przez te miesiące czy lata wszystko się zmieniło)

I tu najczęściej pojawia się pytanie „czy coś z tym można jeszcze zrobić?”

Czy w sprawie sądowej można jakoś to podważyć i ten zachowek jednak uzyskać?

Cóż. Pewnie nie będziesz zachwycony odpowiedzią „to zależy”.

Na przykład od tego, jakimi dowodami dysponujesz na poparcie swoich twierdzeń.

No i zależy też od tego, czy np. masz swoje małoletnie dzieci.

Bo jeśli tak, to może byłoby lepiej…